MORDOWNIA W SOBOLEWIE JEST HISTORIĄ

Po wielu latach mordowania i pastwienia się nad zwierzętami hycel Marian Drewnik poległ ostatecznie.
 
Zła, które zrobił nie da się odwrócić, ale wczoraj dotknęła go – w jego mniemaniu – największa kara – kasy nie będzie! A przecież za chwilę dosięgnie go wyrok skazujący po 7 latach w sądzie.
 
Żyjemy w czasach, gdy królem świata jest internetowy zasięg. Przez ostatnie 8 lat wiele osób robiło wiele, by nagłośnić ten obóz koncentracyjny – dzięki Dodzie udało się to zrobić w dwa tygodnie.
I wiecie co? Pewnie, że wielu się pod Dodę podczepiło dla tych magicznych zasięgów, ale jakie to ma znaczenie w sytuacji gdy udało się zamknąć to piekło w jeden dzień? Powiedzenie, że cel uświęca środki pasuje tu jak ulał.
Niefajnie, że internet ma już nowe hobby – szukać dziury w całym. Pretensje, że organizacje, które zabrały ponad 150 psów robią zbiórki. Naprawdę?
 
Czy wy, krytykanci, macie jakąkolwiek świadomość ile kosztuje zabezpieczenie tylu zwierząt, przewiezienie ich, leczenie i do tego utrzymywanie przez nie wiadomo jak długo?
 
W 2020 roku 5 organizacji zamykało Radysy, gdzie było 1100 psów. Robiliśmy to przez miesiąc, umówiliśmy się, że zbiórka prowadzona będzie przez Pogotowie dla Zwierząt, żeby było mniej zamieszania. Po miesiącu Radysy stały się przeszłością, to był ogromny zryw społeczny, pierwszy taki w historii. Zebrano ponad milion złotych. Płacono faktury za zwierzęta, które wzięli ludzie miesiące po interwencji. Pieniędzy zabrakło. Bo wyszło na to, że każdy pies „dostał” mniej niż 1000 zł. Spróbujcie za to go wyleczyć, przewieźć i zapewnić mu godne życie. Matematyka, niedostępna dla hejterów i zwykłych idiotów.
8 lat temu wspólnie z Fundacją Złap Dom pisaliśmy zawiadomienie do prokuratury w wyniku którego podły Drewnik zasiadł na ławie oskarżonych. Niestety, przez błąd proceduralny (niestety nasz) nie jesteśmy oskarżycielem posiłkowym. Przez 7 lat świetnie sobie z tym radzi Karolina Ziółkowska z Złap Dom. Wyrok w lutym.
Nasza Fundacja uczestniczyła bądź samodzielnie zamknęła 13 schronisk mordowni – możecie na wierzyć – znamy się na tym.
 
Byliśmy wczoraj w Sobolewie. Było tam kilkanaście organizacji, ale to DIOZ, Pogotowie dla Zwierząt, Judyta, OTOZ Animals, Fundacja Psa Karmela i Fundacja Vegvisir podjęło się wzięcia na siebie finansowy koszt leczenia i utrzymania tych udręczonych psów. Na co dzień czasem się różnimy, ale przy takich akcjach jesteśmy wszyscy solidarni. I to cieszy. Zjednoczyła nas akcja łańcuchowa w grudniu i pozostajemy w kontakcie. Ktoś, kto myśli, że to źle jest po prostu głupi.
 
Dziękować należy wszystkim, zaczynając od dziewczyn z Złap Dom i lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt. To one walczyły latami o te psy, ale zabrakło mocy. Moc przyszła z Dodą. A organizacje dokończyły. Nie musiały – chciały.
Wczoraj była MOC! Dziś w południe mordownia świeci pustkami, z ohydnymi kojcami, prowizorkami bud. To obraz jak po apokalipsie.
Obejrzyjcie relacje z tego ratowania. Jeśli jest w Was choć trochę empatii, docenicie wysiłek wszystkich – od cichych bohaterek walki o te zwierzęta przez 8 lat, przez osoby prywatne i organizacje. To wspólny sukces.
 
👉I nie pozwólmy, żeby nas ten sukces dzielił, zamiast łączyć.
👉Pomóżcie psom z Sobolewa, psy są policzone, opisane i wiadomo gdzie są – będą pokazane w necie i można je adoptować. 👉Nie ma tam żadnego przekrętu. Organizacje opuściły mordownie dziś koło południa i zabrały wszystkie psy.
 
‼️Teraz czas na danie im godnego życia!
‼️Do roboty! Nie hejtujemy, pomagamy!
 
powered by QuickCMS