𝗞𝗼𝗹𝗲𝗷𝗻𝗲 𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲̨𝘀́𝗰𝗶𝗲, 𝗯𝗼 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗶𝗲 𝗻𝗶𝗲 𝗰𝗵𝗰𝗶𝗲𝗹𝗶 𝘄𝗶𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰́...

Kostuś… Takie imię mu daliśmy.
 
 
Kiedyś piękny długowłosy kot, teraz 2,5-kilogramowa kupka nieszczęścia.
No i podkarpacka wieś, tam jest jak jest.
 
Kot kilka miesięcy dokarmiał się u empatycznej mieszkanki, potem zniknął i pojawił się w stanie jak na zdjęciu.
 
Nie wiadomo co się wydarzyło, ale masywne urazy kociny to chyba efekt potrącenia samochodem.
 
Do kota oczywiście nikt się nie przyznaje, chodził w takim stanie tydzień.
 
Wczoraj dobrzy ludzie zabrali go do weterynarza, a tam same złe wiadomości:
 
• 𝐏𝐞̨𝐤𝐧𝐢𝐞̨𝐭𝐚 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐳𝐤𝐚
• 𝐏𝐨ł𝐚𝐦𝐚𝐧𝐚 𝐳̇𝐮𝐜𝐡𝐰𝐚
• 𝐉𝐞𝐝𝐧𝐨 𝐨𝐤𝐨 𝐰𝐲𝐩𝐜𝐡𝐧𝐢𝐞̨𝐭𝐞 𝐳 𝐨𝐜𝐳𝐨𝐝𝐨ł𝐮
• 𝐑𝐨𝐳𝐞𝐫𝐰𝐚𝐧𝐞 𝐩𝐨𝐝𝐧𝐢𝐞𝐛𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞
• 𝐒𝐭𝐚𝐧 𝐰𝐲𝐜𝐡𝐮𝐝𝐳𝐞𝐧𝐢𝐚 𝐢 𝐫𝐚𝐧𝐚 𝐰 𝐩𝐚𝐜𝐡𝐰𝐢𝐧𝐢𝐞
 
Dziś przeprowadzono operację – długą i skomplikowaną, usunięto wypadnięte oko i zeszyto podniebienie.
Reszta musi poczekać, ale Kostuś chce żyć i zrobimy wszystko by żył.
 
Kostuś będzie chwilowo przebywał u ratujących go ludzi, oni, mimo znacznej kwoty, opłacili wczorajszą wizytę i dzisiejszą operację, musimy im zwrócić koszty i doprowadzić kota do pełni zdrowia.
To będzie długi i kosztowny proces.
 
A potem poszukamy mu najlepszego domu, uwierzcie, to był piękny długowłosy kot przed wypadkiem.
 
Jeśli doceniacie nasze działania, prosimy o pomoc.
𝐖𝐏Ł𝐀𝐓𝐀 𝐍𝐀 𝐊𝐎𝐍𝐓𝐎:
𝟏𝟗 𝟏𝟎𝟓𝟎 𝟏𝟎𝟐𝟓 𝟏𝟎𝟎𝟎 𝟎𝟎𝟗𝟎 𝟑𝟐𝟎𝟐 𝟐𝟓𝟑𝟔
zagranica : pay pal - fundacja.mondocane@gmail.com
IBAN PL58124063481111001045183305
SWIFT:PKOPPLPW
powered by QuickCMS