Kolejna patologia gminna i cierpienie zwierząt - gmina Zbąszynek

Tym razem to Gmina Zbąszynek wraz z Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Świebodzinie i lokalną policją Policja Świebodzin
 
Można by rzec - stały zestaw, skutecznie broniący nielegalnej przechowalni bezdomnych zwierząt.
 
Jako, że bezdomne zwierzęta trafiły lata temu do ustawy śmieciowej więc, jak przystało na śmieci, trafiły na wysypisko gminne, a dokładnie do PSZOK gminy Zbąszynek.
 
Tak sobie wymyślił Burmistrz tej gminy, według niego to miejsce właściwe dla bezdomnych psów.
Skąd my to znamy? Ano historia sprzed trzech lat z gminą Wierzbinek była identyczna. Tam jest już po wyroku, wójt i jego siostrzeniec uznani za winnych znęcania się nad zwierzętami na skutek niedopełnienia obowiązków służbowych. Link dla przypomnienia.
 
W Zbąszynku mamy dokładnie taką samą sytuację. Prawo łamie także Inspekcja Weterynaryjna, która jednym pismem zalegalizowała istnienie nielegalnej przechowalni.
Normalnie enklawa wyłączona spod ogólnopolskiego prawa. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Świebodzinie przeoczył istnienie ustawy o ochronie zwierząt. Ta zaś wyraźnie mówi o umieszczaniu bezdomnych zwierząt w schronisku, nie na wysypisku śmieci.
Panie Burmistrzu Zbąszynka Wiesław Czyczerski, Fundacja złożyła zawiadomienie w sprawie znęcania się nad zwierzętami (które znikają również w niewiadomych okolicznościach, zwłaszcza te ranne i chore), ale także niedopełnienia obowiązków przez Pana w zakresie zapobiegania bezdomności zwierząt oraz naruszenia dyscypliny finansów publicznych.
 
Panu z Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Świebodzinie również taki „prezent” zrobiliśmy, za działania wspólnie i w porozumieniu z burmistrzem Czerskim i dopuszczenie do znęcania nad zwierzętami oraz przekroczenie uprawnień.
Posiadamy mocny materiał dowodowy, niebacznie wy adoptowaliście umierającego psa mądrej i świadomej obywatelce.
 
Z doniesień mieszkańców wynika, że ta patologia ma się dobrze od lat, a przynajmniej od 2016 roku.
 
Byliśmy wczoraj w tej w nielegalnej przechowalni, zgłoszenia okazały się zasadne.
 
Nie uda się obronić interesów urzędniczych w tym koszmarnym miejscu. Polska Policja Policja jak policja – brak zaskoczenia.
 
Za każdym prawie razem przeżywamy „Dzień Świstaka”.
Ten sam scenariusz. I tym razem policjanci z Policja Świebodzin KPP Świebodzin i Lubuska Policja KW w Gorzowie nie „zawiedli”.
Po co im jakieś tam prawo skoro mają urzędnika, a ten wydaje im polecenia.
Nie pozwolił wejść, no cóż, psa nie pozwolił zabrać- no cóż. A że to w zasadzie materiał dowodowy - to cóż. Rozkaz wykonali.
Na miejscu pies, przerażony, w syfie , dobrze że tylko jeden.
 
Wezwani na miejsce funkcjonariusze nie stwierdzili nieprawidłowości ( co z tego ze miejsce nielegalne) po czym udali się do burmistrza. Tam dostali szczegółowe wytyczne.
Burmistrz nie zgodził się na zabranie psa, bo podobno gmina jest jego właścicielem, ale dokumentów (niespodzianka!) nie posiada. Nie posiada także żadnej dokumentacji weterynaryjnej. To także „niespodzianka”.
Na marginesie do oceny sytuacji przyjechał patrol drogówki, który uznał, że pies ma miskę i wodę i nie ma zagrożenia życia.
 
A na koniec wisienka na torcie. Dyżurny zastanawiał się czy w ogóle przyjąć od nas zawiadomienie.
To chyba jedyne miejsce w Polsce, gdzie obywatel nie może złożyć zawiadomienia o przestępstwie.
 
No cóż, policjantom z Policja Świebodzin w Świebodzinie zalecamy jednak zaprzyjaźnić się z kpk, a także z tym skaraniem boskim, jakim jest ustawa ochronie zwierząt.
Dobrze byłoby, czasem zajrzeć do własnej ustawy, tej o policji i dowiedzieć się do czego służy legitymacja.
 
Jak to zwykle bywa, Policja nie zna ustawy o ochronienie zwierząt, ale karygodne, że nie zna lub wybiórczo stosuje kodeks postępowania karnego i ustawę o policji.
@Szanowny Tomasz Siemoniak Panie Ministrze Siemoniak, organizacje społeczne mają dość zmagania się z niewiedzą policjantów i ich działaniem na polecenie i pod dyktando urzędników w wyłącznym ich interesie.
 
Szkoda tych biednych zwierząt i naszych podatków.
Na naukę był czas, teraz pora wyciągać konsekwencje za niedopełnienie obowiązków. Policjanci mają stać na straży prawa, a nie wykonywać polecenia urzędników.
 
Dość bezprawia i samowoli urzędniczej i policyjnej.
 
Będziemy nagłaśniać sprawę, to nie pierwszy raz, kiedy lokalne zwyczaje skutkują postępowaniem karnym.
Doprowadzimy do zamknięcia tego horroru, bycie burmistrzem to nie tylko władza i apanaże – to również odpowiedzialność.
A zwierzęta to nie śmieci.
Przerwiemy ten serial „Wilkowyje w Zbąszynku”, tak jak zrobiliśmy to w Wierzbinku.
Wszystkie osoby które maja wiedzę w powyższej sprawie zapraszamy do kontaktu.
powered by QuickCMS