WOJTYSZKI - KIEDY OPADŁ BITEWNY KURZ......
Schronisko-mordownia w Wojtyszkach przestało istnieć. Po ponad 20 latach. Synonim dręczenia zwierząt za publiczne pieniądze, symbol niemoralnego bogacenia się na krzywdzie i śmierci, symbol okrucieństwa urzędników z ponad 100 gmin, symbol wszystkiego najgorszego, co człowiek może zrobić zwierzętom……
Psy zostały wyzwolone i wyjechały. Akcja ta pochłonęła już mnóstwo pieniędzy, wiele z odebranych prawie 400 psów, już trafiło do nowych domów, organizacji i dobrych schronisk, do adopcji pozostało około 100. Kilkadziesiąt jest w płatnych hotelach.
Leczenie, utrzymanie i żywienie tych zwierząt ciągle kosztuje.
Interwencja w Wojtyszkach zaplanowana została w ten sposób, iż Fundacja Mondo Cane przejmuje całą prawno-karną procedurę, dlatego psy odbierane z Wojtyszek są „zapisane” w dokumentach na nas. Tylko my podpisywaliśmy dokumenty i protokoły odbioru zwierząt. Pogotowie dla Zwierząt organizowało i opłacało transporty, fundacja Liberandum miała zajmować się szukaniem miejsc dla odebranych zwierząt. Mondo Cane nie miało w lutym żadnych możliwości logistycznych i finansowych, żeby przeprowadzić tę interwencję samodzielnie, ponieważ dowiedzieliśmy się o planowanej dacie zaledwie tydzień przed.
Fundacja Liberandum nie posiadała żadnego doświadczenia w interwencjach i żadnego doświadczenia w postępowaniach karnych i administracyjnych. Dlatego poproszono nas o pomoc. I jak czas pokazał, nie byłoby likwidacji mordowni bez takiej umowy.
Gdy opadł już bitewny kurz, psy wyjechały a mordownia przestała istnieć – pozostało wiele zwierząt, które ciągle są w miejscach tymczasowych – w hotelach dla zwierząt i w siedzibie Pogotowia dla Zwierząt w Kuflewie k/Mińska Mazowieckiego. Psy są bezpieczne, ale ciągle kosztują i do momentu znalezienia im nowych domów – będą generować koszty, choć nikt im już nie zrobi krzywdy – trzeba je karmić i leczyć.
Sunia Honoratka, odebrana z Wojtyszek, umarła 2 dni temu. W objęciach opiekunki tymczasowej, na nerki. Nigdy nie leczona, porzucona w brudnym kojcu…. Kiedy otrzymała wszystko, co potrzebne do życia i miłość opiekunki – organizm się poddał. Oby to była ostatnia ofiara tego piekła….
Prosimy o pomoc w adopcjach i prosimy o pomoc finansową, do tej pory nie robiliśmy żadnej zbiórki na Wojtyszki, ale okoliczności nas do tego zmuszają.
Na tej stronie są psiaki z hotelu Doroty, tu możecie je obejrzeć:
Większość psiaków wojtyszaków do adopcji jest na stronie Pogotowia dla Zwierząt, można tam również pojechać i poznać je osobiście.
Psiaki ze zdjęć poniżej to psiaki starsze, niektóre spędziły w piekle całe życie. Muszą znaleźć odpowiednich, troskliwych ludzi. Nie są najmłodsze. Nie są najpiękniejsze. Ale kochać będą tak samo jak te ładne, młode i rasowe.
𝗣𝗿𝗼𝘀𝗶𝗺𝘆 𝗼 𝗽𝗼𝗺𝗼𝗰 𝘄 𝘂𝘁𝗿𝘇𝘆𝗺𝗮𝗻𝗶𝘂 𝘁𝘆𝗰𝗵 𝗻𝗶𝗲𝘀𝘇𝗰𝘇𝗲̨𝘀́𝗻𝗶𝗸𝗼́𝘄 𝗱𝗼 𝗺𝗼𝗺𝗲𝗻𝘁𝘂 𝘇𝗻𝗮𝗹𝗲𝘇𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 𝗶𝗺 𝗶𝗰𝗵 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰 𝗻𝗮 𝘇𝗶𝗲𝗺𝗶.




.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
