POŁAMANY PIES BEZ IMIENIA – NIE POZWOLILISMY NA UŚPIENIE

Kundelek z patologii, jadł bo sąsiedzi karmili, biegał po ulicy, bo nikt nie pilnował, po dwóch latach wpadł pod samochód…
 
‼️‼️Właściciele wrzucili do piwnicy, cudem dowiedziała się o tym wspaniała młoda kobieta, po wielu godzinach zabrała do lecznicy. ‼️‼️
 
Psiak niewielki, cudowny spokojny i te jego błagające oczy… Nie podnosił nawet głowy, o wstaniu też nie było mowy.
 
Przypadkiem ktoś z Fundacji był w poczekalni tej lecznicy.
 
Postanowiliśmy ratować psiaka, właściciel po usłyszeniu diagnozy kazał psa uśpić, bo dlaczego niby miał go ratować skoro pies nie zasługiwał nawet na imię. Zrzekł się na piśmie prawa do własności psa. W jego gospodarstwie już odbywały się interwencje, tam zwierzęta cierpią.
Diagnoza jest na szczęście nie dramatyczna choć bardzo zła – kręgosłup jest cały – za to miednica jest połamana z obydwu stron. Nie zrośnie się sama. Potrzebna operacja i to poważna, a potem miesiące rehabilitacji.
 
𝐀𝐥𝐞 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐜𝐢𝐞𝐳̇ 𝐰𝐬𝐩𝐨́𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐝𝐚𝐦𝐲 𝐫𝐚𝐝𝐞̨, 𝐩𝐫𝐚𝐰𝐝𝐚?
 
Zaczęliśmy od imienia – psiak został Pawełkiem.
 
I Pawełek prosi, nie… błaga o Wasza pomoc…
 
Bo operacja będzie kosztować około 6000 zł.
 
Popatrzcie na niego, tego się nie da zapomnieć. I pomóżcie Pawełkowi mieć nowe życie, poprzednie zasługuje tylko na zapomnienie….
 
Pawełkowa zbiórka:
powered by QuickCMS