NASZA WIOSENNA CODZIENNOŚĆ

WIOSNA, WIOSNA…..

A w Fundacji jak zwykle – kilkadziesiąt spraw w toku. Młyny sprawiedliwości mielą powoli, ale my nie tracimy nadziei, że w końcu w każdej sprawie zatriumfuje.

Co się dzieje wiosną? Trochę się dzieje:

  1. MORDOWNIA W WOJTYSZKACH – czekamy jeszcze na skompletowanie dokumentacji medycznej, ale można chyba powiedzieć, że mordownia Wojtyszki pod znakiem rodziny S. została zamknięta. Na dalsze działania na terenie tego obozu śmierci nie mamy wpływu, w wyniku budzącej wątpliwości umowy dzierżawy tego miejsca. Obiecujemy jednak, że zrobimy wszystko, by  nigdy więcej nie było tam schroniska. W maju do sądu ma trafić akt oskarżenia, który jest wynikiem pierwszej interwencji – pod koniec 2021 roku – tu też będziemy oskarżycielem posiłkowym. W najbliższym czasie przedstawimy konkretne dane na temat odebranych w  lutym zwierząt. Ciągle kompletujemy dokumenty.
  1. HODOWLA ZKWP I HODOWCZYNI MAGDALENA D. - W kwietniu odbyły się trzy rozprawy o znęcanie się nad zwierzętami w tej „renomowanej hodowli” – sprawę udało się wszcząć ponownie, dotyczy buldogów francuskich i papillonów, za doprowadzenie prawie do śmierci wyżełki Lali (interwencja z tego samego dnia) Magdalena D. już została prawomocnie skazana. Teraz walczymy o następny wyrok. Zeznają świadkowie, wielu z nich to hodowcy ZKWP, którzy oczywiście nic nie wiedzą, ale wystawiają oskarżonej laurki – jeśli tak wyglądają standardy hodowli w tej organizacji to chyba czas pomyśleć o samorozwiązaniu. Jedna z odebranych papillonek już nie żyje – umarła w objęciach opiekunki tymczasowej, kochana i zaopiekowana, chorowała na Cushinga i są na to dowody, choć przez ponad dwa lata „hodowczyni” twierdziła, że w dniu odbioru suka była w ciąży. Tak Magdalena D. zdiagnozowała wielki brzuch suczki – oznacza to, że zamiast leczyć – na siłę rozmnażała śmiertelnie chorego psa. Nas zaś podejrzewa się od kilku lat o sprzedaż szczeniąt, które się nie urodziły, bo nie mogły, tak chory pies nie zachodzi w ciążę, żadnej ciąży nie było. Tymczasem „hodowczyni” zainteresowana jest tylko utraconymi zyskami z nieistniejącej ciąży, nigdy nie zatroskała się stanem zdrowia dorosłych psów. Druga papillonka – z oderwaną szczęką – rzekomo była operowana, choć lekarz nie jest w stanie o tym fakcie nic opowiedzieć, nie ma po tym śladu w dokumentacji medycznej. Nie mamy nadziei, że hodowcy ZKWP i ich klienci cokolwiek zrozumieją - wszak rozmnażanie to wielka kasa.
  1. MORDOWNIA W BIAŁOGARDZIE - w wyniku naszego zawiadomienia toczyły się dwa postępowania – efektem jednego z nich jest dobiegająca końca sprawa sądowa  w sprawie okrutnie tresowanego owczarka niemieckiego, o którym film obejrzeli chyba wszyscy. Drugie postepowanie jest jeszcze w prokuraturze – w obydwu jesteśmy strona i oskarżycielem posiłkowym.
  1. MORDOWNIA W POSADÓWKU - właściciel „schroniska” został wprawdzie zwolniony  z aresztu, ale jesteśmy przekonani, że poniesie  karę. Znamy już wyniki sekcji zwłok martwych psów – ONE UMARŁY Z GŁODU! I nie zmieni tego żaden internetowy cyrk urządzany przez  Hieronima W., jego szerokie znajomości, sytuacji nie zmieni również zastraszanie i obrażanie nas i prokuratora przez jego dobrego znajomego  - burmistrza Lwówka. Panowie dostaną to, na co zasłużyli. Postępowanie jest objęte nadzorem Prokuratury Krajowej. Prokuratura nie wyklucza dalszych aresztowań.
  1. KOCZOWISKO I CYGANIE W POZNANIU – ta sprawa ciągnie się kilka ładnych lat – ta interwencja była bardzo ciężka, albowiem prezydent Poznania od lat pozwala na istnienie nielegalnego koczowiska rumuńskich Romów w mieście – są oni chronieni, traktowani ulgowo, a władze przymykają oko lub wręcz uniemożliwiają wyciąganie konsekwencji z przestępstw, które są tam popełniane każdego dnia. Romowie bardzo źle traktują zwierzęta, zarzynają nielegalnie posiadane świnie na oczach dzieci i mieszkańców Poznania, rozmnażają psy, Powiatowy Lekarz Weterynarii udaje, że wszystko jest w porządku – gdyby chodziło o polskiego rolnika, ten nie wypłaciłby się w ramach kar i mandatów. Poznań to czerwona strefa ASF, ale na koczowisku można dokonywać uboju niekolczykowanych świń niewiadomego pochodzenia wbrew wszystkim przepisom. Romom wolno w Poznaniu wszystko, pomimo wieloletnich protestów mieszkańców miasta, którzy są okradani i zastraszani. Wszystko zaś w imię  bardzo błędnie pojmowanej poprawności politycznej. Po wielu naszych skargach i korespondencji z wieloma urzędami centralnymi udało się niemożliwe – Romowie z koczowiska stają przed sądem – pierwsza rozprawa już 10 maja. Nie ma naszej zgody na okrutne mordowanie zwierząt i będziemy o tym wrzeszczeć – nie dlatego, że jesteśmy rasistami  - dlatego, ponieważ prawo musi być równe dla wszystkich.
  1. OPRAWCY W GMNIE RADOLINEK – tu mamy dwie sprawy – pierwsza właśnie trafiła do sądu – porzucenie przez właścicielkę kilku psów na śmierć głodową, druga – zabicie przez mężczyznę szczenięcia ze szczególnym okrucieństwem jest na etapie postępowania przygotowawczego – w obydwu nie odpuścimy  - te dwie osoby są tak samo winne jak właściciele schronisk mordowni – NIE WOLNO KRZYWDZIĆ SŁABSZYCH
  1. PONAD 300 ODEBRANYCH ZWIERZAT GOSPODARKICH – okolice Wałcza, czerwiec 2021 roku. Niestety sprawca został uznany za niepoczytalnego, choć sąd stwierdził, że wystąpiło szczególne okrucieństwo. To, co udało się uzyskać to zakaz jakichkolwiek działań związanych ze zwierzętami na 15 lat i przepadek tych odebranych. Nie zgadzamy się jednak z tezą o niepoczytalności sprawcy, w naszej ocenie to człowiek zdrowy, okrutny i sprytny. Staramy się właśnie podważyć opinie biegłych w sprawie niepoczytalności. Sprawca śmieje się ze wszystkich i pracuje przy zwierzętach, nie robiąc sobie nic z zakazów. Trzeba z tym skończyć.
  1. LUBACZÓW UTOPIENIE SZCZENIĄT W  SZAMBIE – akt oskarżenia trafił właśnie do sądu, będziemy żądać wysokiej kary – takich czynów nie usprawiedliwia ani lokalizacja na ścianie wschodniej ani wiek oskarżonego.
  1. BEZWZGLĘDNY MYŚLIWY Z POZNANIA – Marcin Sz. na ławie oskarżonych, ten zły człowiek już raz wywinął się sprawiedliwości po zamordowaniu małego dzika na oczach dzieci, teraz siedzi na ławie oskarżonych za okrutne potraktowanie odławianego wilka, gdyby nie pracownik poznańskiego ZOO, zamordowałby wilka przy próbie odłowienia – mamy na tego cZŁOwieka baczenie – w końcu odpowie za okrucieństwo – jesteśmy oskarżycielem posiłkowym w sprawie. Gminy ciągle mają z nim umowy na odławianie dzikich zwierząt…..
  1. MORDOWNIE RADYSY I BYSTRE – według naszych informacji już w maju do sądu trafią w końcu obydwa akty oskarżenia – to będą długie procesy, ale najważniejsze jest, że tych mordowni już nie ma. Następne czekają. I się doczekają. Tylko musimy się wpierw uporać z nawałem spraw w toku.

Będziemy na bieżąco informować, co się dzieje. Doprowadzamy sprawy do końca i nigdy się nie poddajemy. To jedyna droga – samo ratowanie życia, bez ukarania sprawców to tylko połowa sukcesu. Choć pewnie nie zgodziłoby się z nami 77 osób, skazanych prawomocnie w ponad 60 sprawach karnych, w wyniku naszych zawiadomień i aktywnego uczestniczenia w procesach sądowych i postępowaniach przygotowawczych.

Robimy to wszystko, bo nas wspieracie. Prosimy o dalszą pomoc. Bez Was nie będziemy się mogli angażować w tyle spraw na terenie całego kraju. A do zrobienia pozostało wiele….

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/sprawiedliwosc-dla-zwierzat

 

powered by QuickCMS