ZWIERZĘTA SKŁADANE W OFIERZE? (Skaryszew)

Nie wiemy nawet, jak to opisać, bo nie da się tego zrobić nie drastycznie.
Czegoś takiego nie widzieliśmy nigdy …

W zeszłym tygodniu policja w Skaryszewie, nasza Fundacja, PIW z Radomia i Urząd Miasta Skaryszew zostali poinformowani o makabrycznej praktyce.
Sprawców złapano prawie na gorącym uczynku. Prawie w środku miasta, na posesji wynajmowanej przez Bułgarów, w biały dzień zastano dwie zamordowane przez poderżnięcie gardła owce, wiszące na drzewie, a trzy inne – jeszcze żywe – zaraz obok. Skrępowane i zmarznięte, ogolone do skóry.
Do tego na miejscu byli sprawcy – Bułgarzy, zakrwawione noże, siekiera i ślady mordu.

Wszyscy byli w szoku, oprócz Bułgarów, którzy znaleźli od razu doskonałe wytłumaczenie tej rzezi – rzekomo jeden z nich został właśnie odwieziony ze szpitala karetką, a ponieważ zrobiono mu transfuzję, której oni nie uznają, musieli złożyć ofiary ze zwierząt….
Owce były nie zakolczykowane, naznaczone czerwoną farbą lub krwią, jedna z Ocalałych miała pociętą ostrym narzędziem głowę.

Policja, Urząd Miasta i PIW stanęli na wysokości zadania, sprawcy zostali zatrzymani, dowody przestępstwa zabezpieczone przez policję. Fundacja Mondo Cane złożyła zawiadomienie o przestępstwie znęcania się nad zwierzętami, reprezentujemy prawa pokrzywdzonego.
I zrobimy wszystko , żeby znalazł tu zastosowanie przepis o znęcaniu się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Szczególnie, że Bułgarów w Skaryszewie sporo, ciągle są im odbierane psy, które dręczą.

Trzy uratowane owieczki zabezpieczyła gmina, panicznie boją się ludzi, dalej są pomalowane na czerwono….. Jest im ciepło i choć widziały i czuły rzeź innych, zaczynają już patrzeć na ludzi z zaciekawieniem.
Musimy zrobić wszystko, żeby żyły. Mamy plan aby trafiły do Stawiszyna – azylu dla maltretowanych zwierząt Straży dla Zwierząt.
Musimy zabezpieczyć środki na badania, rejestrację, zakolczykowanie, transport  i utrzymanie Ocalałych.
Możemy też napotkać problemy – według obowiązującego prawa można Ocalałe – dwa baranki i jedną owieczkę – zabić. Są nielegalnie urodzone i hodowane.
Skąd zostały pozyskane – nikt nie wie.

Mamy szczęście – Burmistrz Skaryszewa chce ratować owce, to dobry, empatyczny człowiek, najwięcej zależy od Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej w Radomiu. To oni zadecydują o życiu lub śmierci Ocalałych.

Mamy nadzieję, że będą żyły spokojnie w cudownym ośrodku Straży dla Zwierząt, że poza przepisami są też ludzie w ludziach. Skoro udało się ocalić od śmierci stado krów z Deszczna – musi się udać i naszym Ocalałym.
Pomóżcie jak możecie – udostępniajcie tę straszną historię, pomóżcie nam finansowo, piszcie do mediów i Powiatowego i Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii.
My Polacy potrafimy. Krowy z Deszczna żyją, tygrysy uratowane siłą tysięcy ludzi również.
Te biedne Ocalałe nie wiedzą, że muszą mieć kolczyki i dokumenty.
A my musimy wyraźnie krzyczeć, że nie ma zgody na takie praktyki w cywilizowanym kraju, tym bardziej musimy to wykrzyczeć takim obcokrajowcom, którzy nie mają żadnego zamiaru przestrzegać polskiego prawa.

POMÓŻCIE NAM:

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/owceskaryszew

powered by QuickCMS