WALKA O UTRZYMANIE ZAKAZU UBOJU RYTUALNEGO TRWA

12 czerwca odbyła sie w Warszawie manifestacja przeciwników legalizacji uboju rytualnego.

Było nas wielu, krzyczeliśmy głośno, wołając do sumień posłów, którzy w piątek 21 czerwca zadecydują o tym, czy Polska jest krajem cywilizowanym.
Na mobilnym telebimie wyświetlano drastyczne filmy z rzeźni uboju rytualnego.
Do manifestantów wyszło z Sejmu wielu posłów wszystkich, poza PSL, opcji politycznych - w swoich wystąpieniach udowadniali, że sprawa legalizacji tego barbarzyństwa to sprawa ponadpartyjna.

Po manifestacji odbyło się spotkanie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt, zwołane na prośbę ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Stanisława Kalemby.

Pan minister nieskutecznie próbował przekonac posłów i organizacje, że ubój rytualny to szansa gospodarcza Polski i minimalne cierpienie zwierząt. Słowa ministra i jego doradców wywołały oburzenie zebranych - udowodniono, że minister mija się z prawdą, a jego "specjaliści" poza sloganami nie mają bladego pojęcia, o czym mówią.

Minister Kalemba nie przekonał nikogo, posłanka Niedziela, która wprowadziła do skandalicznego projektu nic nie znaczącą poprawkę, wyszła ze spotkania po kilku minutach. Zadanie wykonała. Niesmak pozostanie. Szczególnie, że posłanka to  lekarz weterynarii...

Posłowie PZPZ postanowili, że zwrócą się do instytucji europejskich z zapytaniem o interpretację rozporządzenia 1099 pod kątem uboju rytualnego na eksport. Posłowie Zespołu i organizacje uważają, że rozporządzenie unijne miało zadbać o prawa mniejszości na terenie danego kraju, a nie o dobrobyt producentów mięsa.

W piątek 21 czerwca wszystko się rozstrzygnie - ciągle mamy nadzieję, że premier Tusk nie zdecyduje sie na wprowadzenie dyscypliny klubowej i nie pozwoli na legalizację przestępstwa i barbarzyństwa.

W czwartek 20 czerwca pod Sejmem, o godz. 15.00 pikieta ostatniej szansy.

Pokażemy się posłom raz jeszcze i raz jeszcze zawołamy do ich sumień.

powered by QuickCMS