TATRZAŃSKI PARK NARODOWY = GEHENNA I DRĘCZENIE ZWIERZĄT

Wczoraj na drodze do Morskiego Oka umarł z wycieńczenia kolejny koń.

Nikt nie robi sobie nic z gehenny tych zwierząt, które zarabiają pieniądze dla fiakrów i Tarzańskiego Parku Narodowego.
Pracują w upale, ciągnąc mozolnie przeładowane turystami wozy i nikomu to nie przeszkadza.
Czy naprawdę park narodowy to miejsce dla takich zdarzeń?
Jak to się ma do definicji parku narodowego?

Park narodowy – forma ochrony przyrody występująca w większości państw świata; obszar powołany przez władzę szczebla krajowego celem ochrony występującej tam przyrody ożywionej (rzadziej np. cech krajobrazu, także kulturowego), na którym prawnie ograniczona jest możliwość prowadzenia działalności gospodarczej, osiedlania się itd., jednak obszar przynajmniej w pewnym zakresie jest udostępniony do zwiedzania.

W Zakopanem to wielki biznes, biznes wart około miliona złotych w ciągu roku. Biznes dla samorządu, TPN i okrutnych fiakrów.
Biznes, który nie mógłby istnieć bez pozbawionych empatii turystów.

Fundacja Mondo Cane bierze udział w ogólnopolskim proteście przeciw tym okrutnym praktykom.

Żądamy zakazu dręczenia zwierząt na terenie Tatrzańskiego Parku Narodowego.

linki do doniesień medialnych:

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/kon-internet-hipokryzja 

http://www.rmf24.pl/goraca-linia/wasze-fakty/news-kon-padl-na-trasie-do-morskiego-oka,nId,1482978

http://natemat.pl/71015,rzeznicy-znad-morskiego-oka-gorale-zameczaja-konie-a-turysci-sa-za-to-odpowiedzialni

http://24tp.pl/index.php?mod=news&id=24034 

http://www.tvn24.pl/w-drodze-do-morskiego-oka-padl-kon-fiakier-plakal-jak-dziecko,457893,s.html


powered by QuickCMS