OPINIA nt. legalizacji uboju rytualnego

PONIŻSZĄ OPINIĘ PRZEKAZALIŚMY DZIŚ JAKO ZAŁĄCZNIK DO OPINII FUNDACJI VIVA - ZOSTANĄ ONE PRZESŁANE DO MINISTERSTWA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI JAKO CZĘŚĆ WYMAGANYCH PRAWEM KONSULTACJI SPOŁECZNYCH:


W imieniu zarządu Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt MONDO CANE niniejszym oceniam krytycznie projekt rządowy, którego celem jest legalizacja uboju rytualnego w Polsce.

Ubój rytualny i brak zgody na jego stosowanie jest kwestią empatii i światopoglądu. I nie chodzi tu o światopogląd religijny. Nasz sprzeciw to nie występowanie przeciw mniejszościom religijnym, a jedynie wyrażenie naszego stosunku do ochrony praw zwierząt. Kwestią sumienia bowiem jest zgoda bądź jej brak  na niewyobrażalne cierpienia zwierząt wtedy, gdy można ich uniknąć.

Wszystkim wiadomo, że walka o legalizację uboju rytualnego to walka o pieniądze z eksportu. Zastanawiać jednak może fakt, że nikt nie potrafi określić wielkości i wartości tego eksportu – Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odmawia udostępnienia takich danych, motywując to brakiem wiedzy na ten temat.

Stoi to w jawnej sprzeczności z uzasadnieniem projektu rządowego, gdzie MRiRW powołuje się na straty z tytułu eksportu i bezrobocie, które stanie się efektem wprowadzenia zakazu uboju rytualnego.
Uzasadnia się również chęć legalizacji bestialstwa stratami dla przedsiębiorców, którzy podpisali długoterminowe kontrakty. Również ten argument jest kompletnie chybiony – w każdym kontrakcie bowiem zawierana jest klauzula „force major” czyli tzw. „siły wyższej”. Zmiana prawa w kraju eksportera jest taką okolicznością.

Obecna wiedza naukowa w pełni potwierdza, że ubój rytualny to okrutny proceder, w którym w pełni przytomne i przerażone zwierzę jest krępowane do poderżnięcia gardła, a następnie pozostawiane w agonii na czas wykrwawiania (trwający nawet do kilku minut). To nic innego jak stosowanie wobec zwierzęcia przedśmiertnych tortur.

W niektórych krajach ubój rytualny został zakazany już w końcu XIX wieku (Szwajcaria, Saksonia). W Europie ubój bez ogłuszania jest obecnie zabroniony w Szwajcarii, Szwecji, Norwegii, Islandii, Liechtensteinie i de facto (zezwolenia nie są udzielane) w Luksemburgu, a w większości innych krajów podlega ograniczeniom i ścisłej kontroli przez państwowe służby weterynaryjne. 

W naszej opinii, niesamowita i budząca zdumienie aktywność urzędników Ministerstwa Rolnictwa to wyłącznie realizacja partykularnych interesów niektórych członków PSL i kilkunastu przedsiębiorców, w tym posła PSL, dla których zakaz uboju rytualnego wiązałby się ze stratami finansowymi.
 
Taka motywacja to jednak za mało by umieścić Polskę w gronie państw nie respektujących praw zwierząt i cofnąć ją etycznie  w mroki średniowiecza.


Katarzyna Śliwa-Łobacz
Prezes Zarządu

powered by QuickCMS