Przekaż

KRS: 0000413378





Odwiedzin: osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się






stat4u
Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

22013
lipca
MILIONY PRZYJACIÓŁ - CZYLI POZYTYWNIE O RELACJACH ZE ZWIERZĘTAMI

Fundacja MONDO CANE rozpoczyna stałą współpracę z portalem 

http://www.milionyprzyjaciol.pl/


Będziemy cyklicznie zamieszczać tam felietony i oganizować akcje edukacyjne o szerokim zasięgu.

Portal MILIONY PRZYJACIÓŁ to portal dla wszystkich. Pokazuje relacje między ludźmi i zwierzętami bez epatowania okrucieństwem i nie rozwiązując problemów systemowych.
To przysłowiowy oddech świeżości w zalewających nas informacjach o niedoskonałości nas - ludzi, dwunoznych istot, które uzurpują sobie władanie światem.

Jak sami o sobie piszą:

"Strona tworzona przez miłośników zwierząt, której celem jest pokazanie wszystkim, nie tylko właścicielom zwierząt, jak należy z nimi postępować, jak się wobec nich zachowywać. Zachęcająca do tolerancji i promująca zmiany miejsca zwierząt w przestrzeni publicznej, tak aby ich opiekunom żyło się wygodniej. 

Nasze teksty nie wymagają szybkiego komentarza,  zachęcają do refleksji. Nasze filmy pokazują ludzi, którzy dla zwierząt wiele robią."

Mamy już wiele wspólnych planów, bo zgadzamy w wielu kwestiach  - uczmy sie od siebie nawzajem, rozmawiajmy o naszych pupilach, trafiajmy do ludzi, którzy zwierząt nie mają, wtedy nauczymy ich szacunku do naszych braci mniejszych. Edukujmy społeczeństwo.

To długa i żmudna droga, ale mamy nadzieję, że Polska stanie się kiedyś krajem, gdzie przestrzegać się będzie praw zwierząt dlatego, że społeczeństwo jest do tego przekonane.
Nawet najlepsze i najbardziej restrykcyjne prawo nie bedzie respektowane, jeśli pokutować będą w społeczeństwie stereotypy i istnieć będzie społeczne przyzwolenie na traktowanie zwierząt przedmiotowo.

TRZYMAJCIE ZA NAS KCIUKI!

Już wkrótce nasze pierwsze wspólne projekty.

Dodane przez: Admin


212013
czerwca
KOLEJNY NIESPODZIEWANY ZWROT AKCJI - GŁOSOWANIE W SPRAWIE UBOJU RYTUALNEGO PRZEŁOŻONE NA LIPIEC

Wczoraj odbyła się w Waszawie pod Sejmem kolejna demonstracja miłośników zwierząt przeciw legalizacji barbarzyństwa uboju rytualnego.

Niespodziewanie po demonstracji zwołany został klub Platformy Obywatelskiej, w którym wział udział premier Donald Tusk. Kilka godzin wcześniej marszałek Ewa Kopacz zdecydowała, że głosowanie w sprawie uboju zostaje odłożone na następne posiedzenie Sejmu.

Media relacjonują naszą walkę i nagłaśniają od kilku dni sprawę skandalicznego projektu rządowego.

NARESZCIE! Społeczeństwo może się w końcu dowiedzieć, jak blisko jestesmy miana narodu barbarzyńców!

Zaczynamy mieć nadzieję, że się uda, że posłów ruszą sumienia bądź obawa przed klęską  w następnych wyborach.

Teraz dwa tygodnie niepewności, a później, mamy nadzieję, zwycięstwo!







Dodane przez: Admin


152013
czerwca
WALKA O UTRZYMANIE ZAKAZU UBOJU RYTUALNEGO TRWA - W PIĄTEK 21.06 GŁOSOWANIE SUMIENIA

12 czerwca odbyła sie w Warszawie manifestacja przeciwników legalizacji uboju rytualnego.

Było nas wielu, krzyczeliśmy głośno, wołając do sumień posłów, którzy w piątek 21 czerwca zadecydują o tym, czy Polska jest krajem cywilizowanym.
Na mobilnym telebimie wyświetlano drastyczne filmy z rzeźni uboju rytualnego.
Do manifestantów wyszło z Sejmu wielu posłów wszystkich, poza PSL, opcji politycznych - w swoich wystąpieniach udowadniali, że sprawa legalizacji tego barbarzyństwa to sprawa ponadpartyjna.

Po manifestacji odbyło się spotkanie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt, zwołane na prośbę ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi - Stanisława Kalemby.

Pan minister nieskutecznie próbował przekonac posłów i organizacje, że ubój rytualny to szansa gospodarcza Polski i minimalne cierpienie zwierząt. Słowa ministra i jego doradców wywołały oburzenie zebranych - udowodniono, że minister mija się z prawdą, a jego "specjaliści" poza sloganami nie mają bladego pojęcia, o czym mówią.

Minister Kalemba nie przekonał nikogo, posłanka Niedziela, która wprowadziła do skandalicznego projektu nic nie znaczącą poprawkę, wyszła ze spotkania po kilku minutach. Zadanie wykonała. Niesmak pozostanie. Szczególnie, że posłanka to  lekarz weterynarii...

Posłowie PZPZ postanowili, że zwrócą się do instytucji europejskich z zapytaniem o interpretację rozporządzenia 1099 pod kątem uboju rytualnego na eksport. Posłowie Zespołu i organizacje uważają, że rozporządzenie unijne miało zadbać o prawa mniejszości na terenie danego kraju, a nie o dobrobyt producentów mięsa.

W piątek 21 czerwca wszystko się rozstrzygnie - ciągle mamy nadzieję, że premier Tusk nie zdecyduje sie na wprowadzenie dyscypliny klubowej i nie pozwoli na legalizację przestępstwa i barbarzyństwa.

W czwartek 20 czerwca pod Sejmem, o godz. 15.00 pikieta ostatniej szansy.

Pokażemy się posłom raz jeszcze i raz jeszcze zawołamy do ich sumień.




  

    



Dodane przez: Admin


62013
czerwca
MARSZ - PROTEST PRZECIWKO LEGALIZACJI UBOJU RYTUALNEGO
12 czerwca (środa) godz. 13.00 - Warszawa

OTOZ Animals, Fundacja VIVA, Fundacja IUS ANIMALIA i Fundacja MONDO CANE organizują w Warszawie wielką manifestację przeciw legalizacji uboju rytualnego.

TERAZ niezbędna jest CAŁKOWITA MOBILIZACJA, bo nadszedł czas decyzji w Sejmie!!!

Jesteśmy na ostatniej barykadzie i na wagę złota jest każdy człowiek na manifestacji! Sejm jest podzielony i możemy wygrać kilkoma głosami, ale tylko determinacja wyborców przekona tych kilku posłów i URATUJE MILIONY ZWIERZĄT!


Spotykamy się o godz. 13:00 pod siedzibą Ministerstwa Rolnictwa na ulicy Wspólnej 30. Następnie przemaszerujemy pod Sejm na ulicę Wiejską, gdzie odbędzie się druga odsłona manifestacji.

Nie mamy tyle pieniędzy, co rzeźnicy. Nie stać nas na ufundowanie paru powiatom wycieczki do Warszawy, jak to zrobili w marcu właściciele ubojni. Nie otwierają się przed nami szeroko drzwi ministerialnych i sejmowych gabinetów.

Ale my mamy coś ważniejszego niż pieniądze - mamy SERCA wrażliwe i otwarte na krzywdę zwierząt.
Mamy poczucie sprawiedliwości i tego, co słuszne i moralne. Ludzi kierujących się etyką i moralnością jest w Polsce więcej niż rzeźników, więc musimy pokazać politykom, że NAS JEST WIĘCEJ!

Proszę, dołóżcie wszelkich starań, żeby przyjechać do Warszawy w środę 12 czerwca. Wiemy, że każdy coś ma - pracę, naukę, obowiązki... Ale musimy pokazać politykom naszą siłę i determinację w obronie tego, co udało się z takim trudem wywalczyć - obowiązujący od 1 stycznia 2013 r. bezwzględny nakaz ogłuszania zwierząt przed ubojem.

Nie dajmy tego zwierzętom odebrać! 




Dodane przez: Admin


292013
maja
UBÓJ RYTUALNY JUŻ W SEJMIE - KOMISJA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI NIE ODRZUCIŁA PROJEKTU

Wczoraj miało miejsce posiedzenie sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, na którym odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu legalizującego przestępstwo uboju rytualnego.

Niestety, stosunkiem głosów 21:10 odrzucono wniosek Ruchu Palikota o odrzucenie tego buble prawnego w pierwszym czytaniu. Skandaliczny projekt bedzie teraz procedowany w powołanej podkomisji, której skład jednoznacznie przesądza o wynikach jej pracy.
Zawiedli posłowie PO, na których liczyliśmy.
I nie pomogły opinie ekspertów-naukowców, środowisk prozwierzęcych, prawników, Izby Lekarsko-Weterynaryjnej i Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt.

Zwyciężyły interesy finansowe wąskiej grupy wspierane aktywnie przez niektórych posłów.


STANOWISKO
Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt
w sprawie rządowego projektu

nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt
(druk 1370).



Posłowie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt wyrażają stanowczy sprzeciw wobec rządowego projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt, który dopuszcza ubój rytualny.
Apelujemy do parlamentarzystów o  głosowanie przeciwko tej ustawie.

UZASADNIENIE


Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt jest niezgodny z celem rozporządzenia Rady WE 1099/2009 z dnia 24 września 2009 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas ich uśmiercania i w takim kształcie stanowi nadużycie prawa europejskiego.

Należy mieć na względzie, iż rozporządzenie unijne zawiera bezwzględny obowiązek ogłuszania zwierzęcia przed dokonaniem uboju. Dopuszcza wyjątek od obowiązku ogłuszania w przypadku dokonywania uboju związanego z obrzędami religijnymi, jednakże to państwa członkowskie decydują, czy z takiego ustępstwa korzystają czy nie.

Jeżeli państwo członkowskie zdecyduje się na dopuszczenie takiego wyjątku, zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, należy określić na potrzeby jakich grup wyznaniowych taki ubój może być dokonywany, określić warunki i tryb jego przeprowadzenia. W większości państw UE, w których ubój rytualny jest dopuszczony, przedstawiciele gmin wyznaniowych muszą uzyskać pozwolenie władz na dokonanie uboju określonej liczby sztuk bydła – jedynie na potrzeby mniejszości – i to władze kraju decydują czy takiego pozwolenia udzielić.

Dyskusja na temat odstępstwa od obowiązku ogłuszania prowadzona jest w całej Europie. Tendencja zmierza do wyłączenia możliwości stosowania uboju rytualnego na terytorium państw członkowskich lub obostrzenia warunków jego dokonywania. Ubój rytualny jest całkowicie zakazany w Szwecji, Norwegii, Szwajcarii, Słowenii i Islandii. W Belgii i Holandii, państwach o dużym odsetku społeczności muzułmańskiej, na końcowym etapie znajdują się prace legislacyjne nad wprowadzeniem zakazu uboju rytualnego.

Polska jest jedynym krajem, w którym działania legislacyjne zmierzają do usankcjonowania uboju rytualnego bez żadnych ograniczeń.
Wykorzystanie odstępstwa od obowiązku ogłuszania na potrzeby eksportu jest nadużyciem prawa i jest sprzeczne z celem rozporządzenia unijnego.
Powyższe potwierdza stanowisko Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego. Projekt w tym kształcie jest sprzeczny z prawem unijnym i pociąga za sobą duże zagrożenie. Jako, że likwiduje obowiązek ogłuszenia zwierząt i nie precyzuje kiedy i na jakich warunkach można od tego obowiązku odstąpić, istnieje ryzyko, że właściciele ubojni nie będą inwestować
w urządzenia do ogłuszania zwierząt, gdyż zawsze będą mogli stwierdzić, że dokonali uboju zgodnego z bliżej nieokreślonym obrzędem religijnym.

Projekt w sposób drastyczny obniża dobrostan zwierząt gospodarskich i jest sprzeczny z duchem ustawy o ochronie zwierząt. W przypadku ciągłego podwyższania dobrostanu zwierząt w kolejnych nowelizacjach ustawy, poszerzania katalogu przestępstw popełnianych na zwierzętach, sprzeczne z ideą ustawy jest legalizowanie czynu, który w obecnym stanie prawnym jest przestępstwem, a który powoduje zadawanie zwierzęciu zbędnego bólu i cierpienia przed śmiercią.

Należy mieć na względzie, iż projekt został przyjęty przez Radę Ministrów pomimo,  iż MRiRW nie wypełnił zaleceń RM z dnia 12.02.2013 r., zgodnie z którymi MRiRW miał przeanalizowaćmożliwości stosowania metod ogłuszania lub oszałamiania zwierząt
w uboju rytualnym.


Paweł Suski
Przewodniczący Parlamentarnego
Zespołu Przyjaciół Zwierząt

Dodane przez: Admin


262013
maja
KOLEJNA ROZPRAWA W SPRAWIE PSEUDOSCHRONISK EWY BIEDRZYCKIEJ

24 maja odbyła się kolejna rozprawa przeciw Wiesławie Ewie Biedrzyckiej, oskarżonej o znęcanie się nad zwierzętami w Krężelu i Maciejowicach w 2008 roku  oraz Małym Bożym w 2010.

Relacja z rozprawy w zakładce "POD PARAGRAFEM".


Poniżej zdjęcia z Małego Bożego z 2010 roku.





Dodane przez: Admin


222013
maja
22 MAJA - POLSKI DZIEŃ PRAW ZWIERZĄT

Dziś 22 maja, obchodzimy Dzień Praw Zwierząt..

Ustanowiony został z inicjatywy Klubu GAJA, jest pamiątką po przyjęciu przez polski Sejm Ustawy o ochronie zwierząt - pierwszego w Polsce aktu określającego, że zwierzęta mają prawa.

Od tej chwili minęło juz 16 lat, a w temacie praw zwierząt, a szczególnie ich przestrzegania, ciągle gonimy cywilizowany świat.

Jednak wierzymy, że kiedyś zapisy ustawy zaczną być właściwie rozumiane przez organa ścigania, a ich łamanie  właściwie oceniane przez wymiar sprawiedliwości.

Stanie się to dopiero wtedy, gdy wszyscy zrozumieją, że zwierzęta mają prawa.




Dodane przez: Admin


192013
maja
POSIEDZENIE PZPZ NA TEMAT LEGALIZACJI UBOJU RYTUALNEGO

W dniu 10 maja posłowie Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt spotkali się w Sejmie w celu pozyskania dodatkowych informacji na temat metod uboju rytualnego, poznania prawnych aspektów dotyczących jego legalizacji w Polsce oraz wysłuchania obu stron trwającego w tej sprawie konfliktu.

Pozyskanie dodatkowych informacji konieczne było z racji przygotowywanego przez PZPZ stanowiska w sprawie nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, legalizującej w Polsce dokonywanie uboju rytualnego.

W spotkaniu uczestniczyli zaproszeni goście:

- Rabin Michael  Schuldrich

- Profesor , członek PAN - Andrzej Elżanowski

- Adwokat Katarzyna Topczewska - związana z ruchem ochrony zwierząt

- Katarzyna Śliwa-Łobacz - prezes Fundacji MONDO CANE

W trakcie spotkania Profesor Elżanowski przedstawił posłom i gościom prezentację multimedialną o praktycznej stronie wykonywanego na masową skalę uboju rytualnego oraz rys historyczny. Wykazał również różnice między ubojem tradycyjnym a rytualnym, pod kątem humanitaryzmu takiego uboju przedstawiając wyniki badań naukowych dowodzące okrucieństwa takiego uśmiercania zwierząt.

Rabin Schuldrich przekonywał zebranych, że ubój przez podcięcie gardła bez ogłuszenia to metoda humanitarna, stosowana od kilku tysięcy lat, a badania dowodzą, że zwierzę traci świadomość  w ciągu kilku sekund. Tłumaczył również zebranym, że zwierzę umierające w wyniku tradycyjnego uboju jest "nieczyste" gdyż Talmud nie dopuszcza spożywania mięsa ze zwierząt chorych, a takimi stają się one w wyniku ogłuszenia. Powoływał się także na ustawę o mniejszościach narodowych.

Adwokat Katarzyna Topczewska dowodziła, że proponowany projekt zmiany ustawy cofnie polskie prawo i jest nie do przyjęcia przez obywateli, dla których ważny jest humanitaryzm.

W trakcie spotkania zadano gościom wiele pytań, posłowie byli wstrząśnięci obejrzanym materiałem filmowym.

Jeszcze w maju PZPZ sporządzi oficjalne stanowisko w sprawie proponowanych przez Ministerstwo Rolnictwa zmian w prawie.

Projekt Ministerstwa Rolnictwa skierowany został do prac w Sejmie. Aktualnie jest badany przez Biuro Analiz Sejmowych pod kątem zgodności z prawem Unii Europejskiej.

Będziemy walczyć do końca!

Liczymy na rozsądek i empatię posłów, którzy podczas głosowania będą musieli podjąć decyzję o tym, czy Polska ma być państwem nowoczesnym i humanitarnym czy też zapleczem dla barbarzyńskich obyczajów.


 

Dodane przez: Admin


32013
maja
WALKA O UTRZYMANIE ZAKAZU UBOJU RYTUALNEGO TRWA!
Premier Tusk zdecydował się skierować do Sejmu skandaliczny projekt PSL-u

A już mieliśmy nadzieję..... Nadzieję, że dobro zwierząt i humanitaryzm to wartości, które są ważne dla rządzących. 
Premier Tusk zawiódł nas - wyborców, nas - milośników zwierząt, nas, którzy wierzyli, że polityka nie musi sie kierowac obrzydliwymi doraźnymi interesami partyjnymi.

23 kwietnia rząd polski przyjął projekt legalizujący mordowanie zwierząt w polskich rzeźniach - w interesie kilkudziesięciu ludzi, związanych z PSL.

Organizacje i osoby prywatne natychmiast przystąpiły do protestu - wystosowano list otwarty do Premiera i posłów.


Treść poniżej:


Jestem głęboko rozczarowana/y Pana decyzją dotyczącą legalizacji uboju rytualnego.

Dopuszcza Pan okrucieństwo w imię religii i pieniędzy dla PSL-owskich bonzów.
Kpiną jest to,że Minister Rolnictwa - Kalemba człek bez empatii i powiązany z lobby mięsnym udowadnia humanitaryzm zabijania rytualnego.

Sprzedał Pan wartości, za krwawy interes polegający na poderżnięciu gardeł i wykrwawianiu się zwierząt, a Pana doradcy to lobbyści, którzy pomagają zarabiać na okrucieństwie wobec zwierząt

Nie wziął Pan po uwagę faktów naukowych, ogłaszanych przez etyków, zoologów i organizacji pro-zwierzęcych.

Jako premier wielkiego kraju cofa Pan prawo - który przywódca europejski tak robi?

Najgorsze jednak jest to, że nie słucha Pan zwykłych ludzi - większość społeczeństwa potępia bezprzykładne okrucieństwo dla pieniędzy kilku przedsiębiorców związanych z PSL.

Nie jest Pan Premierem jakiego chcemy. Boi się Pan koalicjanta, lobbystów żydowskich, muzułmańskich, nie liczy się Pan z wyborcami.

W cywilizowanych krajach ubój rytualny jest zakazany!

Nie będziemy już głosować na PO, na Pana...Zawiódł nas Pan. A my to znaczy wyborcy - zawiódł Pan wielką rzeszę społeczeństwa.

Głosowaliśmy na Pana, na Platformę Obywatelską i w następnych wyborach
nie mamy najmniejszego zamiaru powtórzyć tego błędu.

Jest Pan miękkim politykiem, który partykularne interesy kilkunastu rzeźników przedkłada nad cywilizowaną ochronę praw zwierząt i zaufanie społeczeństwa. 

Nikomu nie trzeba mówić jaki nepotyzm panuje w szeregach koalicjanta PO - zgodą na legalizację przestępstwa poparł Pan takie praktyki.

To hańba, proszę się wstydzić! I jeśli nie przemawiają do Pana argumenty humanitarne, niech przemówią słupki sondażowe. 
Dla wielu Polaków stał się Pan właśnie złym premierem przestał Pan być osobą godna jakiegokolwiek zaufania. 
Wkrótce zobaczy Pan to w sondażach.

MÓWIMY NIE DLA DLA LEGALIZACJI PRZESTĘPSTWA!
MÓWIMY NIE DLA UBOJU RYTUALNEGO!
MÓWIMY NIE DLA PREMIERA TUSKA!
MÓWIMY NIE DLA PSL!

BĘDZIEMY WALCZYĆ DO KOŃCA O TE BIEDNE ZWIERZĘTA!

Z poważaniem : (imię,nazwisko, PESEL)



wydarzenie na FB:  https://www.facebook.com/events/597624376914853/

Dodane przez: Admin


72013
kwietnia
Akcja organizacji prozwierzęcych i osób prywatnych przeciw istnieniu schroniska w Wojtyszkach.

Od wielu lat polskie organizacje ochrony zwierząt i miłosnicy zwierząt apelują o likwidację schroniska w Wojtyszkach - prowadzonego przez osobę prywatną kombinatu przetrzymywania zwierząt.. jest ich tam w tej chwili ponad 3000 - to największa tego rodzaju placówka w Europie.

Asumptem do kolejnego protestu było wydanie ponad 60 psów do innego schroniska na żądanie ich właściciela - gminy Aleksandrów Łódzki. Wszystkie psy są w złym stanie zdrowia, co dowodzi, że w schronisku w Wojtyszkach nikt o nie nie dbał i nie leczył.

Fundacja MONDO CANE jest jednym z organizatorów protestu. Ponad 80 organizacji ochrony zwierząt podpisało się już pod listem otwartym do władz i inspekcji weterynaryjnej. Powiadomione zostały media.


LIST OTWARTY ORGANIZACJI:


Pomimo ewidentnych dowodów na serię nadużyć w placówce prowadzonej przez Longina Siemińskiego, organy nadzorujące schronisko oraz organy ścigania od lat przymykają oko na krzywdę przebywających tam psów i na ewidentne łamanie prawa. 
Placówka w Wojtyszkach (powiat sieradzki) wyglądem przypomina stalinowskie kołchozy. Powstała w 2004 r. z przeznaczeniem na 3.000 psów – to największa taka placówka w Polsce, położona w odludnym miejscu. To 6-hektarowa posiadłość otoczona murem, pod ciągłą obserwacją kamer, bez możliwości wstępu przez osoby postronne.

Psy w Wojtyszkach pochodzą z ponad 100 (!) gmin, które podpisały z firmą Longina Siemińskiego umowę na opiekę nad bezdomnymi psami. Gminy płacą dzienne stawki za utrzymanie psów w wysokości od 5 do 8 zł za dobę. Taki stan rzeczy prowadzi do sytuacji, w której psy utrzymywane są przy życiu, przy jednoczesnej redukcji kosztów ze strony schroniska. 

Adopcje są rzadkie, ponieważ każda adopcja to utrata źródła dochodu. Zwierzęta w większości przetrzymywane są na ogromnych wybiegach 360 m kw. w średniej ilości ok 100 - 150 szt. na jednym wybiegu. Na wybiegach nie ma bud, niektóre wybiegi mają wiaty, które nie są w stanie pomieścić wszystkich zwierząt. Dodatkowo na terenie zakładu znajduje się kilkanaście sektorów mniejszych, po ok. 40 metrów kwadratowych. Tutaj psy także żyją w dużych grupach. Taki sposób utrzymywania zwierząt sprzyja konfliktom między psami, często kończącymi się dla nich śmiertelnie. Warunki wywołują też przewlekły stres u zwierząt. 

Pracownicy pełniący nadzór nad zwierzętami posiadają baty, którymi bite są psy, gdy dochodzi do starć między nimi. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że większość tzw. „pracowników” Wojtyszek to osoby bezdomne, nadużywające alkoholu, pracujące za „wikt i opierunek”, niejednokrotnie karane lub poszukiwane przez organy ścigania.

Słynne stały się teorie Longina Siemińskiego o „chowie wielko powierzchniowym”, który to ma zapewnić psom optymalne warunki do życia. Tę pseudonaukową teorię wsparł niestety swym autorytetem jeden z polskich naukowców i fakt ten jest wykorzystywany często w obronie tej makabrycznej placówki.

Dotychczas przeprowadzane kontrole nie wykazywały uchybień wbrew logice i faktom - organizacje ochrony zwierząt od lat wskazują na dramatyczne warunki utrzymywania zwierząt i uchybienia w dokumentacji. Przy nawet daleko idącej wstrzemięźliwości, trudno się ustrzec od podejrzeń, że Inspekcja Weterynaryjna w Sieradzu i Inspekcja Wojewódzka w Łodzi są zainteresowane istnieniem schroniska w Wojtyszkach w obecnej formie. Motywy takiego stanu rzeczy są dla nas absolutnie niemożliwe do zrozumienia, szczególnie, że to Inspekcja Weterynaryjna sprawuje ustawowy nadzór nad Ustawą o ochronie zwierząt.

Zapisy Ustawy o ochronie zwierząt, w ocenie sieradzkiego PIW, nie dotyczą Wojtyszek – nie jest wg niego niczym nagannym utrzymywanie zwierząt w chowie wielko powierzchniowym, karmienie rzucając karmę bezpośrednio na ziemię, brak schronienia przed warunkami atmosferycznymi, kompletny bałagan w ewidencji, niezgodność opisów z psami, wielokrotne chipowanie. 

Podobny stosunek do ewidencji i dobrostanu psów mają gminy, płacące społecznymi pieniędzmi za rozwiązanie bezdomności zwierząt na swoim terenie – znakomita większość z nich nie sprawdza niczego – ani istnienia „swoich” zwierząt, ani ich dobrostanu. Na 100 gmin korzystających z usług tej okropnej placówki tylko kilka rzeczywiście wyraziło zainteresowanie zasadnością wydawanych przez siebie pieniędzy publicznych.

Nigdy nie przeprowadzono spisu z natury - liczba psów oceniana jest na podstawie danych od Longina Siemińskiego.
W naszej ocenie to karygodne - w Wojtyszkach brakuje wielu psów, ale przez takie zaniedbanie niemożliwe jest stwierdzenie tego faktu. Oznacza to również, że gminy płacą prawdopodobnie za psy, które nie istnieją.

Fundacja Argos od lat wykazuje patologię systemu kontroli w opisywanej placówce: 
„Schroniska państwa Siemińskich od początku działały pod ochroną ze strony Inspekcji Weterynaryjnej. (…) 
(…) okazało się że schronisko w Wojtyszkach nie ma żadnej wiarygodnej ewidencji zwierząt. Tak sądzą też gminy, które próbowały zweryfikować przysyłane im co miesiąc faktury. 
Trudno nie łączyć długoletniej historii nadzorowania schronisk Siemińskiego z osobą Łódzkiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, dr n. wet. Romana Oweckiego, który ma osobiste doświadczenia w tej dziedzinie, będąc w latach 2004-2007 dyrektorem miejskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt w Łodzi. W tym czasie schronisko to wykazywało ponad dwukrotne przepełnienie, a przypadków zagryzania się psów było tam kilka dziennie.” 

Fundacja Agros na swoich stronach informuje także, iż:

Wniosek (…) jest taki, że w firmie L. Siemińskiego traci życie ok 73% psów w stosunku do przyjmowanych (średnia krajowa wynosi ok. 25%).” 

Informacje te w połączeniu z faktem kilkukrotnego czipowania tych samych psów, nieznanego losu innych zwierząt świadczą o podejrzeniu naciągnia gmin na płacenie za nieistniejące psy. W placówce dochodzi także to innych przerażających nadużyć, które szeroko opisywane są przez świadków. 

Główne zarzuty, jakie stawiamy, to: 
• wyjątkowo nieprofesjonalny nadzór inspekcji weterynaryjnej, pozostający w sprzeczności z zapisami ustawy o ochronie zwierząt 
• psy mają wszczepione po kilka chipów, każdy chip ma inny numer. Zaczipowane psy nie są zarejestrowane w bazie danych, co sprzyja sytuacji, w której kilka gmin płaci za tego samego psa. 
• dokumenty wykazują, że psy poddawane są sterylizacji i kastracji – podczas gdy weryfikacja ze stanem faktycznym tego nie potwierdza
• ilość psów wg informacji gmin jest różna z od danych Inspekcji Weterynaryjnej. Nie ma możliwości weryfikacji jakichkolwiek danych ze stanem faktycznym, ponieważ właściciel placówki nie zgadza się na tego typu weryfikację zarówno przez urzędników płacących za utrzymanie psów gmin, nie wyraża też udziału też dziennikarzy czy organizacji pro zwierzęcych w tego typu weryfikacji. 
• zła kondycja fizyczna i psychiczna psów przebywających w zakładzie – na pierwszy rzut oka psy są w dobrej kondycji (duża masa ciała), niestety przy głębszej weryfikacji okazuje się, że cierpią one na awitaminozę, dodatkowo stwierdza się nieleczone choroby takie jak choroby skóry i uszu, nowotwory, pourazowe dolegliwości ortopedyczne, zdecydowana większość stada ma blizny po pogryzieniach
• niezgodny z potrzebami fizycznymi i psychicznymi gatunku sposób utrzymania psów – zbyt duże stada, brak schronienia, brak wzbogacania środowiska, znęcanie się nad psami poprzez bicie ich batami przez pracowników 
• trudności w adopcji psów przez organizacje pro zwierzęce i osoby prywatne
• brak kontroli nad placówką ze strony gmin i lokowanie gminnych pieniędzy poza swój administracyjny obszar działania, tworzenie miejsc pracy poza gminą

Zarzuty te znajdują potwierdzenie w szczegółowych oględzinach psów 63 psów przewiezionych z Wojtyszek w dniach 26-27 marca 2013 do Schroniska Medor w Zgierzu. Przez około dwa lata gmina Aleksandrów Łódzki próbowała odebrać swoje psy z Wojtyszek, przy zdecydowanym oporze Longina Siemińskiego choć umowa na utrzymywanie psów dawno wygasła. Opór ten stał się zrozumiały po odbiorze. 

Stan odebranych psów był bardzo zły - przeprowadzone badania lekarskie wykazały m.in. brak sterylizacji u wszystkich przywiezionych 24 suk, u których stwierdzono objawy cieczki oraz brak kastracji u 23 psów, w tym u 1 samca stwierdzono brak jednego jądra (16 psów było wykastrowanych). Stwierdzono guzy sutków i powiększone gruczoły mlekowe u wszystkich suk, znaczne braki uzębienia, stan zapalny uszu, blizny (prawdopodobnie po pogryzieniach), przepuklinę.

Wszystkie odebrane psy były w złym stanie zdrowia wynikającym z zaniedbania i niewłaściwego traktowania i wyczerpują zapisy Art. 6 Ustawy o ochronie zwierząt oraz kwalifikują do złożenia doniesienia o wielomiesięcznym świadomym znęcaniu się nad nimi. 

Dokumentacja przekazywanych psów nie zgadzała się z psami – również odnośnie płci i wyglądu. Istniały niezgodności numerów chipów z przekazywanymi comiesięcznie przez L. Siemińskiego do UM Aleksandrów Łódzki, wykazami. 

Dramatyczna sytuacja związana z „polskim obozem śmierci psów” (takie określenie często pojawia się w internecie) w Wojtyszkach trwa już od lat. Wielokrotnie zajmowały się nią media.

Brak reakcji ze strony organów ścigania oraz wycieki informacji dotyczących zeznań świadków z policji do Longina Siemińskiego, budzą nadzwyczajny niepokój. Przymykanie oka przez pozostałych urzędników na łamanie prawa przez Longina Siemińskiego nasuwa podejrzenie, że u źródła tego traktowania leży nie tylko brak chęci, ale także inne względy, które naszym zdaniem, powinny zostać zbadane przez organy ścigania z poza terenu woj. łódzkiego. 

Pomimo ogólnodostępnej wiedzy, zeznań świadków, dostępnych zdjęć, stanu zabieranych z tego makabrycznego miejsca psów, doniesień medialnych – Wojtyszki pozostają ciągle enklawą niepraworządności, Longin Siemiński zaś jest w Polsce synonimem okrucieństwa i wyjątkowej umiejętności „układanie się” ze wszystkimi, od których zależy funkcjonowanie tego obrzydliwego przybytku.

Przybytku, który od lat nazywany jest obozem koncentracyjnym dla psów.
Dlatego żądamy likwidacji schroniska w Wojtyszkach i przerwania tego urzędniczego absurdu, który powoduje, że opieka nad zwierzętami bezdomnymi oznacza tylko dręczenie ich, opłacane sowicie z gminnych kas.

Nasze żądanie to wołanie w imieniu bezbronnych, czujących istot, całkowicie uzależnionych od ich wartości w stawkach dziennych, bez zastanowienia płaconych przez gminy, które znalazły łatwy sposób na pozbycie się problemu bezdomności.

Nigdzie w Europie taka gehenna zwierząt nie byłaby możliwa, zwłaszcza, że w Polsce odbywa się ona przy aprobacie państwowej inspekcji i milczącym przyzwoleniu organów ścigania.

Pamiętamy o tysiącach psów, których los pozostaje nieznany i prosimy o pomoc. Piszmy do organizacji i mediów międzynarodowych, zwróćmy się do władz centralnych, skoro wszystko inne zawiodło.

Wierzymy, że w końcu przeprowadzona zostanie gruntowna kontrola tego strasznego miejsca, szczególnie pod kątem dobrostanu zwierząt i przepływów finansowych pomiędzy gminami a schroniskiem.

Liczymy również na to, że gminy, posiadające ciągle umowy z Wojtyszkami, sprawdzą, za co płacą społecznymi pieniędzmi.

Więcej informacji na ten temat: 

http://
stopwojtyszki.blogspot.com/ 
http://
www.obrona-zwierzat.pl/wojtyszki.html 
http://www.boz.org.pl/lz/
wojtyszki/index.htm 

WYDARZENIE NA FACEBOOK:

https://www.facebook.com/events/447101992031643/





Dodane przez: Admin



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14