Przekaż

KRS: 0000413378





Odwiedzin: osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się






stat4u
Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15

92012
września
MANIFESTACJA W OBRONIE POLSKICH KONI - POMAGAMY FUNDACJI TARA

Opowiem wam bajkę

Jest taki kraj nad Wisłą, Polska się nazywa. Żyją w nim ludzie mądrzy, radośni, opiekuńczy.
Nad ich głowami fruwają ptaki, a gdy przysiadają na gałęziach drzew, śpiewają w zachwycie do słońca. Czyste krowy po porannym dojeniu wychodzą na łąkę, zaganiane przez psy o błyszczącej sierści. Tłuste koty opalają się w promieniach słońca. Słuchając brzęczenia pszczół. Nieopodal, na wzgórzu pasie się stado koni. Z wnętrza domów, przez otwarte okna wydobywa się (jak to w bajce) zapach świeżego chleba i konfitur.
 

Koniec bajki

Ptaki giną od strzałów myśliwych, skażonej wody, szarej cywilizacji. Wycieńczone, brudne krowy, rodzące cyklicznie cielaki są masowo ładowane do wozów rzeźnickich. Chude, biedne psy z wrośniętymi łańcuchami w cienkie szyje. Psy za kratami przepełnionych schronisk. Psy zakopane w masowych grobach w lesie. Gdy zimno i mokro zapchlone, zaropiałe koty nie mają się gdzie schować i ogrzać.
Konie, piękne, szlachetne i niegdyś wolne zwierzęta. Widzisz je? Na pewno?
Tam - pracują w lesie. Słychać trzask upadających, ściętych drzew i czuć zapach koni, które z trudem ciągną potężne kłody. Dzień w dzień. Obróć się, widzisz tych ludzi siedzących na koniach?
Patrz - kłusują i galopują, przez kilka godzin dziennie uderzając tułowiem w kręgosłupy tych zwierząt. Kopią nogami w ich boki, ciągną i ciągną za wodze zakończone metalem w pysku.
Popatrz - w drugą stronę. Zawody, wyścigi. Pędzą konie poganiane biczem, płynąca piana z ich pysków rozbija się o ich piersi i nogi upadając na ziemię. Tak biegły wczoraj, biegną dzisiaj, tak będzie jutro - aż do utraty tchu.
Popatrz - jeszcze tam, to targ, na który zwieziono setki koni. Poznajesz? Ten kulawy to koń, który pracował w lesie, ten siwy jeździł w szkółce, a ten gniady pędził na wyścigach.
Patrz - widzisz jak je biją ładując do tirów? Słyszysz jak wrzeszczą na nie handlarze? 
A źrebaki? Co robią tutaj źrebaki? Też ładują je do tirów. Patrz, tiry ruszyły. Wiozą w nich konie na śmierć, do rzeźni.
Nie chcę takiego świata. Nie godzę się na to. Chcę wrócić do mojej bajki
 

Bajka

14 października 2012 r. na rynku we Wrocławiu o godz. 12 zgromadzili się ludzie z całej Polski. Były ich tysiące, mieli bębny i dłońmi uderzali w nie w równym rytmie, który dźwięczał jak bicie serca.
Bili ludzie w bębny jedni płacząc, inni robili to z uśmiechem pełnym nadziei i wiary, że tym razem uda się uratować konie. Za chwilę ktoś dał znak, zaległa cisza. Jakaś kobieta przez megafon zaczęła krzyczeć:
„Dość! Dość krwi na waszych rękach!”, a tłum podjął jej słowa. Znowu bębny zaczęły grać i huczeć... Kolejny znak, cisza i przez megafon padły słowa : „żądamy zmiany zapisu w ustawie na: Koń jest zwierzęciem towarzyszącym człowiekowi”. Wielotysięczny tłum mądrych, radosnych, opiekuńczych ludzi zagrzmiał wykrzykując po tysiąckroć te słowa. Dziennikarze stacji telewizyjnych przesłali żądanie dalej, redaktorzy w setkach gazet pisali płomienne słowa przekazane im przez przedstawicieli polskiego narodu. Presja społeczna zadziałała. Rząd polski składający się z ludzi wybranych przez nas wykreślił konia z łańcucha pokarmowego.
 

Wiem, że ta bajka może zaistnieć

Wierzę, że wreszcie nam się uda żyć godnie, bez krwi koni na rękach. Dlatego proszę Was w imieniu wszystkich ludzi walczących o życie zwierząt, proszę Was w imieniu wielu org.. pro-zwierzęcych: Bądźcie we Wrocławiu 14.10.2012 r.


 

Dodane przez: Admin


82012
września
MORELEK - PIES KOCHAJĄCY WSZYSTKICH LUDZI CHOĆ TO LUDZIE GO SKRZYWDZILI

Prawie centrum miasta, Grodzisk Mazowiecki...

Pies z wypadniętą i zaropiałą gałką oczną, przywiązany do rynny, bez dachu nad głową, przy ruchliwej trasie, gdzie codziennie przejeżdża pewnie z tysiąc samochodów i przechodzi tysiąc osób
...

Cierpiące od kilkunastu dni zwierzę nie mogło liczyć na jakąkolwiek pomoc ze strony właścicieli. Ba! Ci podczas kontroli wyparli się jego własności, twierdząc iż pies nie jest ich.

Morelek to pies w typie długowłosego jamnika. Ktoś go zapewne uderzył kijem, bo lewa gałka oczna spuchła. W oczodole zebrała się ropa. Stan ten trwał co najmniej kilka dni – jeśli nie tygodni. 

"Pogotowie dla Zwierząt” i Fundacja „Mondo Cane” odebrały psa za brak jego leczenia i rażące warunki utrzymania.
Pies trafił od razu do lekarza weterynarii. 
Jest już po operacji usunięcia gałki ocznej. Oka nie udało się uratować.

Do urzędu w Grodzisku Mazowieckim wpłynie wniosek o wydanie decyzji o czasowym odebraniu psa właścicielom, powiadomiona zostanie policja.

Koszty zabiegu i utrzymanie psa po operacji są znaczne. Dlatego ważne jest aby zebrać fundusze na leczenie Morelka. Prosimy  o pomoc.


Morelek szuka też  domu - kocha wszystkich, jest łagodny, chodzi na smyczy. 

  
    

Dodane przez: Admin


82012
września
FIGA W NOWYM DOMU!

Nasza Figa, po wyleczeniu i dwumiesięcznym pobycie w hotelu w Gorzowie, dotarła do swojego wymarzonego domu pod Warszawą.

To kolejna udana adopcja.

Figa kochana będzie przez Państwa z dzieckiem, którzy mieszkają w wielkim domu z wielkim ogrodem.

Będzie tam szczęśliwa choc znajomość z nowymi właścicielami rozpoczęła od wskoczenia na biurko pana domu.

Wszystkiego dobrego Figuniu!  Jesteś bezpieczna i będziesz kochana.


   

Dodane przez: Admin


22012
września
Miszka - sunia z ruin - już po sterylizacji

Nasza Miszka dochodzi do siebie po sterylizacji. Niestety, jedna z jej łap wymaga interwencji chirurgicznej - Miszka ma dysplazje i konieczna jest resekcja głowy kości udowej. 

Wspaniały, chcący zachowac anonimowość, darczyńca przekazał na nasze konto kwotę 700 zł na operacje Miszki. Bardzo dziękujemy!

Miszka ciągle czeka na swój dom.


Dodane przez: Admin


122012
sierpnia
Buba znalazła dom!

Buba - foksterierka odebrana przez Mondo Cane, którą opiekowała się nasza nieoceniona wolontariuszka Natalia Misiorna - znalazła dom.

Buba zamieszka w Toruniu ze swoim kochanym człowiekiem. Powodzenia w nowym życiu, Suniu.


Dodane przez: Admin


72012
sierpnia
BUBA z interwencji - prawie foksterierka - wyleczona, jej dzieci mają domy, ona czeka...

Buba jest prawie foksterierem. Została odebrana interwencyjnie spod opieki Fundacji Mrunio. Sunia pochodzi ze sławetnego schroniska w Klembowie. Niestety w miejscu, gdzie fundacja Mrunio umieściła sunię, doprowadzono ją do tragicznego stanu.

Została interwencyjnie odebrana wraz z dwutygodniowymi szczeniętami. Fundacja Mrunio zamierzała wywieźc chorą sukę i szczenięta do Niemiec w niewiadomym celu i w niewiadome miejsce.

Sunia po odbiorze była  chora, miała kokcydiozę w zaawansowanym stanie - miała krwawą, bardzo wodnistą biegunkę i nie miała apetytu.  Do tego wszystkiego trafiła do nas wychudzona (ważyła 8 kg!) i karmiąca.

Nasi wolontariusze w Swarzędzu zaopiekowali się Bubą i jej dziećmi - szczeniaki mają już nowe domy, Buba jest obecnie zupełnie zdrowa. 

Jest radosnym, energicznym psem, który szuka domu. Przed adopcją zostanie wysterylizowana.

Fundacja Mondo Cane złożyła do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Fundację Mrunio. Postępowanie karne o znęcanie się nad zwierzętami jest w toku. 



     
  

Dodane przez: Admin


52012
sierpnia
Sunia MISZA z ruin szkoły - pozostawiona na śmierć głodową.

Kilka tygodni temu w miejscowości Baboszewo w powiecie płońskim, dobre dusze znalazły psa - wychudzoną, kulejącą sukę.

Sunia bytowała w budynku starej szkoły, w rozwalającej się ruderze, z której okoliczni mieszkańcy zdążyli wynieść już wszystko, co miało jakąkolwiek wartość.
Wartością nie była głodująca suka, czekająca, jak to wierny pies, na człowieka, który ją zostawił i skazał na śmierć z głodu.

Dzielne dziewczyny zaczęły sunię dokarmiać. Przy każdej wizycie sunia płakała na ich widok i zjadała wszystko, co dostała, prosiła o głaskanie i pomoc. Sunia została ewidentnie okaleczona przez człowieka, prawdopodobnie ktoś myślał, że jest owczarkiem środkowoazjatyckim - suka ma charakterystycznie obcięty ogon. Dodatkowo ktoś obciął jej nożyczkami jedną małżowinę uszną.
Nie chcemy się nawet domyślać, po co to zrobił.

Dobre dusze, dokarmiające sunię, zaczęły obawiać się o jej bezpieczeństwo - ich wizyty zaczęły wywoływać niepokój u lokalnej społeczności. Poza tym obawiały się, że sunia może być w ciąży. Panie zrobiły wydarzenie na FB i stąd obecność Mondo Cane w życiu Miszy - udało się sunię zabrać, zapewnic jej świetną opiekę.

Sunia Misza - bo takie uzgodniliśmy dla niej imię - przebywa w hoteliku Mazowieckiej Fundacji Ochrony Zwierząt, u niezawodnej Diany Malinowskiej, Mondo Cane zbiera pieniądze na wyżywienie i leczenie suni, Fundacja Ostatnia Szansa zasponsoruje sterylizację.

Współdziałanie wielu osób i kilku organizacji zapewniło Miszy bezpieczeństwo. Teraz szukamy dla niej domu. Sunia jest wyjątkowo posłuszna, umie chodzić na smyczy i kocha wszystkich ludzi. Mimo swoich gabarytów (trochę powyżej kolana, jakieś 22 kg wagi) jest po prostu pluszakiem.


Oczywiście prosimy o pomoc w utrzymaniu i adopcji Miszy.

Wydarzenie na FB:    https://www.facebook.com/events/331963080224327/

Misza w ruinach: 


  


A to sunia w hoteliku MFOZ:

  

Dodane przez: Admin


42012
sierpnia
FIGA - już zdrowa - czeka na podróż do nowego domu

Pamiętacie Figunię? Takiego cud-owczarka z potwornymi chorobami skóry?

Teraz wygląda znacznie lepiej i co najważniejsze - ma przyobiecany dom w okolicach Warszawy.

Państwu zmarła ze starości sunia, bardzo do Figi podobna. Figa prawdopodobnie zajmie jej miejsce - zamieszka w pięknym domu z ogromnym ogrodem, w ogrodzie sadzawka, a nawet basen. Będzie pieszczona i kochana.

Sunia może być zabrana dopiero po 15 sierpnia, ale możemy uznać, że chyba jej się poszczęściło.....

Nie udałoby sie jej uratować gdyby nie pomogła Pani Majka Jeżowska - Pani Majko, dziękujemy za wielkie serce.


   

Dodane przez: Admin


262012
lipca
Nasz projekt "Ratując mnie, ratujesz siebie" zyskuje partnerów.

Nasz nowy projekt "Ratując mnie, ratujesz siebie" zyskuje uznanie.



Dziś uzgodniliśmy, że partnerami projektu po stronie organizacji-schronisk dla zwierząt będą:

1. OTOZ Animals - 9 schronisk w całym kraju
2. Rzeszowskie Stowarzyszenie Ochrony Zwierząt - schronisko Kundelek w Rzeszowie
3. Fundacja VIVA - schronisko w Korabiewicach
4. Fundacja OSTATNIA SZANSA - schronisko w Boguszycach
5. Szczecinieckie Stowarzyszenie Przyjaciół Psa, Kota i Nie Tylko
 - schronisko w Szczecinku

Dodatkowo nasi zwierzolubni przyjaciele - małżeństwo aktorskie - Ewa Złotowska i Marek Frąckowiak zgodzili się zostac twarzami projektu.




Otrzymaliśmy również obietnicę pomocy od Doroty Sumińskiej.

Dziękujemy! W takim tempie we wrześniu będziemy gotowi do pierwszych adopcji.

Mamy równiez poparcie w Sejmie:

Dodane przez: Admin


222012
lipca
Piękny człowiek i piękna historia czyli jak walczyć z chorobą i pomagać zwierzętom

Pan Marian Kuźmiński to człowiek niezwykły. To niepełnosprawny mieszkaniec Cieplic, który w  2004 roku doznał wylewu.

W ciągu jednego dnia z aktywnego człowieka stał się człowiekiem częściowo sparaliżowanym i z depresją.
Do chwili obecnej porusza się na wózku i jest częściowo niesprawny.

Dwa lata po wylewie  znalazł Wiki - szczeniaka, porzuconego przez złych ludzi.  Nauczył się z internetu jak postępować ze szczeniakiem, pokochał ją, a ona pokochała jego.

Od tamtego czasu razem rozpoczęli  nowe życie.  Dzięki tej przyjaźni, Pan Marian powoli wychodził z depresji, poprawiała mu się mowa, spacery z ukochaną Wiki stały się formą rehabilitacji.
Po 6 wspólnych latach sunia jest ciągle psem asystującym. Towarzyszy Panu Marianowi wszędzie.

Pan Marian postanowił, że musi swoją historię opowiedzieć innym, pokazać ludziom, że przygarnięcie porzuconego i skrzywdzonego psa to sposób na lepsze samopoczucie i rehabilitację.
Pan Marian chce pomóc innym niepełnosprawnym. Zamierza  założyć własną fundację, pomagającą psom opuszczać schroniska i żyć z osobami  niepełnosprawnymi.
Uważa, że posiadanie takiego, jak Wiki, psa to dla chorego idealna forma terapii i coś, czego nie można przecenić - zyskanie wiernego przyjaciela.

Fundacja Mondo Cane zgadza się z Panem Marianem całkowicie - dlatego będziemy wspierać jego działania i pomożemy przy realizacji jego szlachetnych planów.

Panie Marianie, podobno człowiek jest wart tyle, ile daje z siebie innym - trudno przecenić Pańską wartość.

Link do strony Pana Mariana:   http://przyjaciel-pies.manifo.com/


        

 

Dodane przez: Admin



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15