MORDOWNIA W BIAŁOGARDZIE - CIĄG DALSZY

Dziś cały dzień spędziliśmy w Białogardzie.
 
Byliśmy w prokuraturze i na spotkaniu z Panią Burmistrz. Plan działań zrobiony, uzupełniamy nasze zawiadomienie o przestępstwie i złożyliśmy w Urzędzie Miasta wniosek z art.7 Ustawy o ochronie zwierząt, dotyczący odbioru czasowego w trybie administracyjnym.
Nie daliśmy rady dojechać na miejsce podczas wywożenia psów do innych schronisk, ale Pani Burmistrz poprosiła o obecność podczas transportów Fundację Ogon do Góry, z którą współpracujemy w tej sprawie. Fundacja wykonała wielką pracę - złożyła też zawiadomienie o przestępstwie i razem będziemy walczyć o sprawiedliwość.
Urząd Miasta Białogard perfekcyjnie zorganizował całą akcję.
 
Dziś w porozumieniu z miastem, dokonaliśmy oględzin psów odebranych Jerzemu H. i zrobiliśmy materiał fotograficzny w dwóch z trzech schronisk, w których aktualnie przebywają. W Klępinie Białogardzkim i Koszalinie.
Odwiedzimy też Kołobrzeg.
 
Kilka psów ma urazy, które, w naszej ocenie, nie powstały w naturalny sposób.
 
Bity przez Jerzego H. owczarek jest w złym stanie psychicznym, trudno było zrobić mu zdjęcie. Przebywa w wyizolowanym pomieszczeniu za szybą. Pies izoluje się od ludzi, reaguje agresją – został bardzo skrzywdzony. Pozostaje mieć nadzieję, że uda się go przywrócić do normalnego stanu.
 
Mamy już oficjalnie potwierdzoną informację przez lek. Weterynarii Panią Annę Zychowicz z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Białogardzie, Schronisko dla bezdomnych zwierząt, prowadzone przez właściciela Jerzego H., który otrzymał już zarzuty znęcania się nad zwierzętami, zostało WYKREŚLONE z rejestru Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Oznacza to, że podmiot w tym miejscu nie może już prowadzić tej działalności!
 
Mamy nadzieje, że wszystkie powstające okoliczności spowodują zamknięcie NA ZAWSZE biznesu Jerzego H. i wyciągnięcie wobec niego konsekwencji prawnych. Jako strona w sprawie dołożymy wszelkich starań.
Pamiętajcie, że obowiązuje nas tajemnica dochodzenia, w związku z tym będziemy informować o sprawie w granicach dopuszczonych prawem.
 
Jerzy H. po przedstawieniu zarzutów został wypuszczony z aresztu.
Podobno odgraża się, że nic mu nie zrobimy…. Cóż…. Czas pokaże….
 
Będziemy na bieżąco informować o postępach w sprawie. Naszym pierwszym celem jest uzyskanie możliwości do czasowej adopcji odebranych psów. Będziemy w tej sprawie przekonywać Urząd i organy ścigania.
 
Jeśli wspieracie nasze działania i chcecie pomóc, prosimy o zasilenie naszej fundacyjnej zbiórki:
 
Fundacje działają tylko dlatego, że pomagają zwykli ludzie. Od nas wszystkich zależy ile zwierząt uratujemy i ilu oprawców ukażemy.
powered by QuickCMS