MAMY WYROK Z UZASADNIENIEM - GAJA ZE ŚWIĘTOCHŁOWIC

I CO Z TEGO, ŻE WYROK DO ODSIADKI??? 👿👿👿

Cieszyć się czy raczej denerwować?

Pamiętacie straszny mord na psie ze Świętochłowic?
Pani znudziła się adoptowaną sunia, wpierw ją rok głodziła, potem wraz z partnerem w Boże Narodzenie związała, partner pobił i wrzucił do rzeki.
I pani dostała wyrok...
Nawet siedzieć idzie - na pół roku.
Ale sąd nie dopatrzył się szczególnego okrucieństwa, bo sunia za krótko umierała....
Uzasadnienie wyroku najdłuższe jakie widziałam w psich sprawach, ale co z tego?
Co te potwory musiałyby jeszcze tej biednej psinie zrobić, żeby uznano, że to szczególne okrucieństwo???????
Krajać żywcem czy obedrzeć ze skóry???
A może wolno gotować we wrzątku???
Pani się raczyła przyznać, ale konkubenta kryje. Tego, który mordował. Do tej pory nie udało się go znaleźć.
Sąd potraktował ją łagodnie bo się przyznała, a poza tym dzieci ma i nie pracuje.

powered by QuickCMS