Przekaż

KRS: 0000413378





Odwiedzin: osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się






stat4u

Pod paragrafem



BEZWZGLĘDNE POZBAWIENIE WOLNOŚCI ZA PRÓBĘ ZABICIA PSA SIEKIERĄ






WYROK ZA UTRZYMYWANIE PSÓW W SKANDALICZNYCH WARUNKACH






WYROK ZA UTRZYMYWANIE PSA W ZŁYCH WARUNKACH BYTOWYCH






BEZWZGLĘDNE WIĘZIENIE ZA POCIĘCIE PSA NOŻEM

 

W styczniu tego roku w Zduńskiej Woli pijany właściciel pociął nożem swojego psa w typie labradora.
Psu udało się przeżyć tylko dzięki czujności ludzi, którzy wezwali policję.
Ares trafił do schroniska w Czartkach, został pozszywany i wyleczony i czekał na wyrok, żeby można go było zabrać do nowego domu.
Fundacja Mondo Cane, która była stroną postępowania karnego w sprawie Aresa.
20 kwietnia 2016 roku zapadł wyrok - SKAZUJĄCY NA 10 MIESIĘCY BEZWZGLĘDNEGO WIĘZIENIA!!!!!!!
Sprawca skazany został z art 35.1 i 35.2 - to nie zdarza się często.
Dodatkowo sąd zdecydował o przepadku psa na rzecz Mondo Cane.



 



WYROK ZA OBCIĘCIE PSU OGONA
 

 

Mamy kolejny wyrok skazujący za znęcanie się nad zwierzętami, sprawa ujawniona i doprowadzona do końca przez Inspektorat Mondo Cane w Działoszynie.
 
Joanna Mordalska i Jolanta Bednarska - dziękujemy!
 
Psiak został odebrany i ma już nowy dom.



 


URSZULA KONSTANTA - OKRUTNY HYCEL
 

Urszula Konstanta i jej Łukowskie Towarzystwo Przyjaciół Zwierząt - synonim najgorszego gatunku hycla - odławiająca tysiące psów od 2005 roku - większość z nich zniknęła.
Fundacja Mondo Cane od kilku lat próbuje ustalić ich los.
Na nasz wniosek  ŁTPZ  miał kontrolę NIK, dzieki nam dostała wyrok za przestępstwo skarbowe i dzieki nam dostanie zaraz kolejny za fałszowanie dokumentów i kradzież prawie 300 tys. zł psich pieniędzy.

 

4 maja 2016 roku Sąd Okręgowy w Lublinie podzielił nasze zastrzeżenia co do pracy łukowskiej prokuratury i sądu.
Prokuratura dwukrotnie umorzyła postępowanie karne o zniknięcie 2000 psów i wyłudzenie pieniędzy od gmin.
Sąd w Łukowie, po naszym zażaleniu, podtrzymał umorzenie i odrzucił nasz subsydiarny akt oskarżenia.
Odwołaliśmy do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Sąd Okręgowy podzielił nasz osąd sytuacji i  nakazał Sądowi Rejonowemu przyjęcie naszego subsydiarnego aktu oskarżenia i procedowanie go.
To my - organizacje - będziemy oskarżać, przedstawiać dowody i przesłuchiwać świadków.

Mamy doświadczenie i jesteśmy lepsi od prokuratora - bo nam się chce spowodować surowy wyrok. 



 

OKRUTNE ZABICIE LABRADORKI

Dziś odbyła się pierwsza rozprawa w Sądzie Rejonowym w Wieluniu, gdzie Fundacja Mondo Cane pełni rolę oskarżyciela posiłkowego.

Oskarżony Tomasz D., we wrześniu 2015 roku, na parkingu firmy, w której jest zatrudniony, przejechał umyślnie śpiącą labradorkę, należącą do osoby prywatnej.
Suni nie udało się uratować.

Zmarła w męczarniach, w wyniku ogromnych obrażeń wewnętrznych.

Oskarżony nie przyznaje sie do winy, mimo tego, że zabicie psa miało miejsce w biały dzień, widziało to kilku świadków i całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez monitoring.


Fundacja Mondo Cane nie wyraziła zgody na warunkowe umorzenie na okres 1 roku i świadczenie pieniężne w wysokości 1500 zł.
W naszej ocenie sprawca zasługuje na karę, bo przestępstwo było umyślne.

Psa można było ominąć, a nie zabić.

Następna rozprawa w lipcu.





POSTĘPOWANIA KARNE, W KTÓRYCH PRAWA POKRZYWDZONEGO WYKONUJE FUNDACJA MONDO CANE – MARZEC 2016

 
·       Sąd Rejonowy w Łukowie – Sygn. Akt II K615/15 - subsydiarny akt oskarżenia przeciw Urszuli Konstantej, hyclowi, która nie potrafi wskazać miejsca pobytu ani jednego z ponad 2200 odłowionych psów, osoby niemoralnej i okrutnej, jednocześnie negatywnie ocenionej przez Raport NIK i oskarżonej o kradzież prawie 300.000 zł społecznych pieniędzy (Sąd Okręgowy w Lublinie), skazanej prawomocnie za uszczuplenie należności Skarbu Państwa z ustawy karno-skarbowej.
Raport NIK: https://www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,llu~p_12_193_201211151138121352975892~id0~01,typ,kj.pdf
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/285921014883859/
 
·       Sąd Rejonowy Poznaniu – Sygn. Akt VIII K 561/15 – sprawa suczki Gai, wyrzuconej przez zwyrodnialca przez okno, suczka walczyła o życie na parapecie zewnętrznym zamkniętego od wewnątrz okna, spadła i zginęła po kilkudziesięciu minutach.
Wydarzenie na FB- https://www.facebook.com/events/772019062905278/
 
·       Sąd Rejonowy w Grójcu – Sygn. Akt VI K 549/12 – sprawa kata zwierząt Ewy Biedrzyckiej, trwająca już 7 rok, Ewa Biedrzycka prowadziła dwa makabryczne pseudoschroniska w Krężelu i Maciejowicach, podczas interwencji w 2008 roku odebrano z mordowni 214 zwierząt i odnaleziono kilkadziesiąt zwłok zamordowanych psów.
http://www.boz.org.pl/mz/biedrzycka/
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/1480566498824919/
 
·       Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śląskim – Sygn. Akt 2 DS./673/15 – sprawa zagłodzonej na śmierć dalmatynki Gwiazdeczki w Rybniku, akt oskarżenia skierowany do sądu.
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/1601398600148551/
 
·       Sąd Rejonowy w Wieluniu – Sygn. Akt II K 935/15 – akt oskarżenia z art. 35 p. 2 za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem, sprawca z premedytacją przejechał dwukrotnie śpiącego psa
 
·       Sąd Rejonowy w Wieluniu VI Zamiejscowy Wydział Karny w Pajęcznie – Sygn. Akt 3Ds.564/15 – sprawca oskarżony o obcięcie ogona własnemu psu – akt oskarżenia skierowany do sądu
 
·       Prokuratura Rejonowa z Zduńskiej Woli – D-5601/53/16/ŁJ – sprawa labradora pociętego nożem – postępowanie dowodowe
http://www.siewie.tv/artykuly/aktualnosci/4826-znca-si-nad-psem-podczas-zatrzymania-ucieka-przez-okno
 
·       Policja w Nasielsku – postępowanie KP 3479/15– sprawa o znęcanie się nad zwierzętami w schronisku w Chrcynnie k/Nasielska
 
·       Komenda Powiatowa Policji w Oleśnie – RSD 42/16 – sprawa o wykroczenie – prowadzenie nielegalnej menażerii objazdowej i sprawa o przestępstwo znęcania się z art. 35 p. 1 Ustawy o ochronie zwierząt – nielegalne rekinarium
Wydarzenie na FB: https://www.facebook.com/events/424125531118711/424126871118577/
 
  


SPRAWA EWY BIEDRZYCKIEJ - CIĄG DALSZY
 

17 lipca odbyła się kolejna rozprawa w sprawie znęcania się nad zwierzętami przez Ewę Biedrzycką w pseudoschroniskach w Krężelu i Małym Bożym.
Przesłuchiwany był były pracownik Biedrzyckiej, który zawiadomił organizacje pro zwierzęce o horrorze zwierząt pod jej opieką.
Jego zeznania były wstrząsające, a zabiegi Biedrzyckiej, żeby go zdyskredytować - bezcelowe.
W rozprawie uczestniczyła również prokurator, która zaskoczyła mnie wnikliwością i znajomością tematu.
Świadek zeznawał prawie trzy godziny, sąd nie zdążył przesłuchać kolejnego.
Kolejna rozprawa we wrześniu.

Przy okazji dowiedziałam się, że do tego samego sądu trafił kolejny akt oskarżenia przeciw Biedrzyckiej - znów znęcanie się nad zwierzętami - znaleziono potopione szczątki zabitych psów z jej chipami - to mocny materiał dowodowy.
To juz trzy sprawy w jednym sądzie.

Wiemy również, że Biedrzycka, swoim zwyczajem, przeprowadza się w kolejne miejsce, by tam tworzyć kolejną mordownię. Adres juz znamy, zawitamy i sprawdzimy, co będzie się tam wyprawiać.
Poinformujemy też odpowiednie władze, żeby wiedziały z kim mają do czynienia na swoim terenie.


 

PSEUDOSCHRONISKA EWY BIEDRZYCKIEJ - ROZPRAWA 24 MAJA 2013 ROKU
 

24 maja odbyła się kolejna rozprawa przeciw Wiesławie Ewie Biedrzyckiej, oskarżonej o znęcanie się nad zwierzętami w Krężelu i Maciejowicach w 2008 roku  oraz Małym Bożym w 2010.

Sąd Rejonowy w Grójcu postanowił połączyć obydwie sprawy z racji tego samego zarzutu – przestępstwa z art. 35.1 Ustawy o ochronie zwierząt.
Wobec oskarżonej orzeczono już wyroki w obydwu sprawach, w tym jeden bezwzględnego pozbawienia wolności. Po odwołaniu obydwie sprawy wróciły do sądu rejonowego i połączono je w jedną.

Oskarżonej odczytano akt oskarżenia. Nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Odmówiła odpowiadania na pytania oskarżyciela posiłkowego czyli fundacji Mondo Cane. Postanowiła jednak złożyć obszerne wyjaśnienia.
Jej linia obrony to zrzucanie winy na innych i udowadnianie, że nikt nie jest tak szlachetny i dobry jak ona, tylko ludzie wypaczają jej działania.

Opowiadała sądowi, że w ciągu kilku lat dokonała ponad 1000 udokumentowanych adopcji, sąd będzie chciał obejrzeć te dokumenty.
Odnośnie tragicznych zaniedbań w Krężelu, martwych psów, wygłodzeniu i chorobach, utrzymywała, że do sytuacji tej doprowadziło dwóch pracowników, bez jej jakiegokolwiek udziału w ciągu zaledwie dwóch tygodni. Każdy kto w Krężelu był lub chociaż oglądał zdjęcia, wie jakie to perfidne kłamstwo. Krężel to od 2008 roku synonim okrucieństwa, bezwzględności i odczłowieczenia, żaden człowiek nie byłby w stanie doprowadzić do takiego horroru w 14 dni.

Oskarżona popuściła wodze fantazji również w innych kwestiach. Przyznając się do posiadania w Krężelu i Maciejowicach 290 psów, twierdziła, że opiekujący się psami lekarz Marek Klamczyński z Wołomina leczył psy, ale nigdy nie przyjechał do żadnego z tych makabrycznych miejsc.
Twierdziła również, że niewiele brakowała, a posiadałaby legalne schronisko w Maciejowicach i zostało jej to obiecane, ale wójt Głowaczowa przestraszył się mediów. W Krężelu też niewiele brakowało, ale sprzeciwili się mieszkańcy choć wójt Chynowa był całkiem przychylny temu „biznesowi”.

Wielką przychylnością i uznaniem darzy ją podobno również Powiatowy Inspektor Weterynarii z Białobrzegów (podlega mu miejscowość gdzie aktualnie Biedrzycka gromadzi nielegalnie psy) , a jego protokół o wrzuceniu do parnika martwych szczeniąt skomentowała w zaiste genialny sposób. Mianowicie pani inspektor nie wiedziała, że parnik do gotowania jedzenia dla psów oznacza to samo, co ognisko – taka niedouczona. Stąd to tragiczne nieporozumienie. A wrzucenie do ogniska martwych szczeniąt, które umarły od robaków,  zalecił jej lekarz weterynarii z Białobrzegów.

Prawie zamarznięta suczka, ciężko pogryziona, o niemierzalnej temperaturze w momencie odbioru przez organizacje z Małego Bożego, została pogryziona, ponieważ panie z organizacji tak długo waliły w płot betonowy aż wybiły w nim dziurę, a psy z tych nerwów zareagowały agresywnie w stosunku do suki. Oskarżona walczyła jak lew by nie oddać umierającej suki Emirowi, bo Emir masowo usypia psy. Dodatkowo suka miała mniej dziur w ciele gdy była zabierana, niż na pośmiertnych zdjęciach – w domyśle Emir i Arka pogryzły ją dodatkowo w drodze do lecznicy.

Reasumując – oskarżona kocha zwierzęta, pomaga im od lat, niestety wszyscy się przeciw niej sprzysięgli – urzędnicy, organizacje, pracownicy… A przecież jest ekspertem, zna się na swojej robocie, zrobiła 1000 adopcji i kocha zwierzęta. Ciągle chce zakładać legalne schronisko, ale świat rzuca jej kłody pod nogi. No i cieszy się taką marką, że wszyscy do niej dzwonią z prośbą o pomoc…
Złota kobieta…. A że karana dwukrotnie za przestępstwa umyślne i na ławie oskarżonych po raz trzeci za znęcanie się nad zwierzętami – to czysty przypadek….

Następna rozprawa 17 lipca o godz. 13.00 – przesłuchiwani będą pracownicy oskarżonej – cudotwórcy, którym w dwa tygodnie udało się podobno zamordować kilkanaście psów, zagłodzić większość i jeszcze nie zauważyć, że prawie wszystkie psy są chore…

Zapraszam wszystkich i namawiam do przybycia na ten termin.







EWA B. - PSEUDOSCHRONISKA W KRĘŻELU, MACIEJOWICACH, KOCIOŁKACH I MAŁYM BOŻYM
 

Dziś, czyli 23 stycznia 2013 roku, odbyła się w Sądzie Rejonowym w Grójcu pierwsza rozprawa przeciw Wiesławie Ewie B. - znanej od 2008 roku dręczycielce zwierząt, współpracownicy hycli, osobie bez moralności i empatii - szatanie w ludzkiej skórze. Ewa B. występuje jako osoba karana, reprezentuje ją adwokat z urzędu.

Fundacja Mondo Cane, reprezentowana przeze mnie, bierze udział w procesie jako oskarżyciel posiłkowy na podstawie art. 39 Ustawy o ochronie zwierząt.
Jako czlonek innej organizacji brałam udział w interwencji w Krężelu i Maciejowicach, byłam również domem tymczasowym dla psów z Krężela.

Pseudoschroniska w Krężelu i Maciejowicach zostały zlikwidowane przez organizacje prozwierzęce pod koniec 2008 roku. Materiał dowodowy w sprawie znęcania się nad zwierzętami był na tyle wyczerpujący, że sprawa trafiła do sądu.
Po prawie dwóch latach procesu, w którym uczestniczyłam z ramienia wtedy jeszcze innej fundacji, sprawa zakończyła się wyrokiem skazującym na karę bezwzględnego pozbawienia wolności.
Byłam jedynym przedstawicielem organizacji społecznej na sali rozpraw przez cały ten czas - wyrok traktuję więc jako mój osobisty sukces.

Interwencję w Krężelu przeprowadziło kilka organizacji - Pogotowie dla Zwierząt, Stowarzyszenie Arka i fundacja Emir.
Z obydwu pseudoschronisk zabrano 214 psów.
W ciągu następnych kilku lat Ewa B. próbowała organizować jeszcze kilka miejsc na wzór Krężela. Wraz z Anielą Roehr ze Stowarzyszenia Arka wyśledziłysmy pseudoschronisko w Kociołkach, a później w Małym Bożym, powiat białobrzeski. 

W tym ostatnim również przeprowadzałyśmy interwencję czego rezultatem jest druga sprawa karna z Ustawy o ochronie zwierząt w tym samym sądzie rejonowym w Grójcu.

W wyniku apelacji, wniesionej przez oskarżoną, w sprawie Krężela, sprawa powróciła do sądu rejonowego do ponownego rozpatrzenia, do ponownego rozpatrzenia wróciła również sprawa z Małego Bożego.

Mamy więc sytuację, gdy w jednym sądzie rejonowym równocześnie toczą się dwa postępowania z tego samego artykułu, przeciw tej samej osobie. Mamy informację, że obydwa postępowania mogą zostać połączone.


Więcej o warunkach panujących w Krężelu i Maciejowicach, gdy weszły tam organizacje prozwierzęce znajduje się tutaj:

http://www.boz.org.pl/mz/biedrzycka/

Dziś odbyła się pierwsza rozprawa i od razu oskarżona ujawniłą swoją linię obrony - za wszystko odpowiadali pracownicy - ona w Krężelu nie bywała nigdy i nie miała żadnego udziału w bestialstwie, które się tam dokonywało.

Do postępowania jako oskarzyciele posiłkowi przystąpili Pogotowie dla Zwierząt, Fundacja MONDO CANE i fundacja Emir.

Jeszcze przed odczytaniem aktu oskarżenia oskarżona próbowała wykluczyć z postępowania Krystynę Sroczyńską - byłą prezes fundacji Emir - odczytując na sali sądowej sygnatury akt z prawomocnych wyroków byłej prezes. Swoją prośbę motywowała tym, że osoba skazana prawomocnie za przestępstwa umyślne nie powinna reprezentować strony społecznej w postępowaniu sądowym.
Sąd wniosku nie uwzględnił, tłumacząc oskarżonej, że fakt prawomocnego skazania nie uniemożliwia pełnienia funkcji jako oskarżyciel posiłkowy, zaznaczając jednak, że zbada sprawę pod kątem możliwości reprezentowania fundacji Emir w kontekście wyroku z sądu rejonowego w Sochaczewie i zakazu pełnienia funkcji w zarządach organizacji społecznych.

Wykluczenie mojej skromnej osoby zostało zawnioskowane w związku z rzekomą próbą przekupstwa jakiegoś człowieka - z wyglądu nadużywającego alkoholu od lat - który siedział na korytarzu pod salą rozpraw. Podobno namawiałam go do mordowania psów w Krężelu i "zwaleniu" winy na nią.
Jako żywo, widziałam człowieka po raz pierwszy w życiu....
Sąd wniosku oczywiście nie uwzględnił.

Oskarżona próbowała również odroczyć rozpoczęcie procesu żądając zmiany adwokata z urzędu, ponieważ nie jest zadowolona z jego "usług". Sąd wytłumaczył oskarżonej, że procedury są wypełnione i powinna próbować porozumieć się z obrońcą. Wniosku nie uwzględniono.

Proces się rozpoczął. Decyzją sądu, w procesie przesłuchani zostaną najważniejsi, z kilkudziesięciu przesłuchanych podczas poprzedniego procesu, świadkowie. Zeznania pozostałych zostaną odczytane.
W odróżnieniu od poprzedniego procesu, oskarżona zgodziłą się składać wyjaśnienia i odpowiadała na  sądu i moje pytania.
Ponad godzinę opowiadała o swojej nieskazitelności i moralności, miłości i empatii dla zwierząt oraz ustawicznym ich przekarmianiu.
Bardzo intensywnie leczyła również wszystkie zwierzęta - jak było naprawdę widać po otwarciu linka, który zamieściłam wyżej.

Wszystkiemu winni są pracownicy, którzy utrzymywali ją w przekonaniu, że w Krężelu panuje raj na ziemi, a jednocześnie wieszali psy na drzwiach od stodoły. Nie istnieje dla niej żadna odpowiedzialność, nie bywała tam, o niczym nie wiedziała, zajmowała się wyłącznie załatwianiem ton jedzenia z warszawskich supermarketów, a zwierzęta były tak przejedzone, że  karmę oddawała również mieszkańcom wsi.

W jednym momencie twierdziła, że była w Ministerstwie Ochrony Środowiska w celu uzyskania informacji na temat zalegalizowania działalności i nie udało jej sie otrzymać żadnych wiadomości. Za pół godziny, odpowiadając na moje pytania - twierdziła, że występowała do gmin i PIW o zezwolenie na prowadzenie schroniska i wszędzie jej kilkakrotnie odmawiano.

Już podczas pierwszego procesu miałam wrażenie, że można powiedzieć wszystko, żeby się bronić. Takie zresztą prawo oskarżonego.

Tutaj widzę wyraźnie, że będzie jeszcze ciekawiej i śmieszniej. Znów dane mi będzie spotkać ludzi popierających tę bestię - alkoholików, pseudoweterynarzy i uzależnionych emocjonalnie od oskarżonej, niepełnosprawnych umysłowo. Linia obrony też jest oczywista - "ja niewinna, wszystko zrobili inni".

Następna rozprawa 20 marca - zeznawać będzie pierwszych pięciu świadków, w tym byli pracownicy oskarżonej.

Poniżej zdjęcia z Krężela i obecnego pseudoschroniska w Małym Bożym - zrobione przeze mnie - niewiele się zmieniło od 2008 r. - zwierzęta ciągle cierpią, a bestia jest na wolności....


  

  
 



Fundacja na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Mondo Cane - Pod paragrafem