10 GRUDNIA 2014 - NAJCZARNIEJSZY DZIEŃ W HISTORII POLSKIEGO RUCHU OCHRONY ZWIERZĄT

10 grudnia 2014 roku to straszny dzień.
Tego dnia Polska cofnęła się w rozwoju, tego dnia wydano okrutny wyrok na setki tysięcy zwierząt, które będą umierać w niewyobrażalnych męczarniach.

Będą umierać dla zysków finansowych ukrywanych pod płaszczykiem wolności Religijnych.
Niejednogłośne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest największą porażką całego systemu prawnego RP.
I największą jego hańbą.

Trybunał Konstytucyjny zezwolił na nieograniczone mordy rytualne – jego orzeczenie wykroczyło poza wniosek Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich, które domagały się tylko pozwolenia na ubój rytualny na potrzeby zamieszkujących Polskę Mniejszości.
Należałoby zapytać skąd taka nadgorliwość.
Wnioski nasuwają się same – każdemu myślącemu człowiekowi
 
Stek bzdur, którym uraczono nas w uzasadnieniu tego krwawego orzeczenia, zdumiał wszystkich.
Podobno nie ma dowodów naukowych potwierdzających tezę, iż zabijanie zwierząt bez ogłuszania przysparza im większych cierpień.
Wolność religijna zaś jest ponad wszystko – moralność publiczna i opinia ponad 80% polskiego społeczeństwa nie są ważne dla 9 sędziów.
Te osoby to hańba polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Ciekawe czy z taką samą zaciekłością bronili będą  prawa do wielożeństwa i kamieniowania kobiet.
Zaakceptowano i usankcjonowano niesłychane barbarzyństwo i obyczaj, tkwiące w mrokach średniowiecza.
Wielki szacunek należy się pięciu sędziom, którzy złożyli zdanie odrębne.
 
Organizacje ochrony zwierząt nie spoczną – będziemy walczyć o powrót Polski do grona krajów cywilizowanych.
Nie będziemy używać argumentów antysemickich choć takowe już się pojawiają.
Obudzono upiory.
Dla pieniędzy kilkunastu krwawych przedsiębiorców, zachłannych rabinów i muftich, którzy pomnożą swoje majątki.
 
Najlepszy komentarz w tej sprawie to artykuł Ewy Siedleckiej w Gazecie Wyborczej.

powered by QuickCMS